Michniewicz: Mała tabela nie będzie potrzebna

Prezentujemy wypowiedź trenera Czesława Michniewicza po wygranej 3:0 jego nowego zespołu nad Śląskiem.Czesław Michniewicz: Cieszę się, że graliśmy dzisiaj momentami jak Rolling Stones za najlepszych lat. Były momenty, że fałszowaliśmy i popełnialiśmy proste błędy, ale wynik napawa optymizmem. Dla mnie i drużyny to ważny moment, który pozwala pozytywnie myśleć. Wygraliśmy zasłużenie, choć początek nie wskazywał, że możemy wygrać tak wysoko. Wiedzieliśmy o sile Śląska i jego grze, staraliśmy się grać jak najwygodniej. Cieszę się, że roszady przyniosły właściwy skutek. Dlatego zmiany robiliśmy dopiero w końcówce. Łukasza Trałki była wymuszona, a pozostałe, żeby publiczność nagrodziła brawami bohaterów.
Pytania:
Pomyślał Pan w drugiej połowie, że uda się wbić tyle goli, żeby być lepszym w dwumeczu?
Ja mam bezpośrenie pojedynki lepsze ze Śląskiem. Z Jagiellonią przegrałem 0:2, dziś wygrałem 3:0. Ale nie myśleliśmy o tym. Gdy Dvalishvili zmarnował doskonałą sytuację zacząłem myśleć, że warto się postarać o kolejną bramkę, ale to nie będzie miało znaczenia. Mała tabela do wyłonienia mistrza nie będzie potrzebna.
Śląsk ma na pewno problem. Pan mówi, że w tabeli wiosny są tak nisko, a wcześniej byli liderem. Nie ja muszę na szczęście tym się martwić.
Więc skreśliłby Pan Śląsk z walki o puchary?
Nie. Nie będę się przyglądał Śląskowi, bo nie będziemy z nimi grali.