Międzynarodowy Śląsk
W niedzielnym spotkaniu z Jagiellonią Białystok (0:0) po raz pierwszy w składzie Śląska podczas meczu ekstraklasy wystąpiło aż 4 obcokrajowców. Przez całe 90 minut zagrali: słowacki bramkarz Marián Kelemen, bośniacki obrońca Amir Spahić, serbski napastnik Vuk Sotirović oraz jako jego partner w linii ataku, debiutujący we wrocławskiej drużynie Argentyńczyk Cristián Omar Díaz. Do tej pory tylu "stranierich" mieliśmy tylko w II lidze, ale nigdy w pełnym wymiarze czasowym. Pierwszym zawodnikiem zza granicy, który założył koszulkę WKS-u, był rodak Díaza – Favio Norberto Marozzi. Stało się to 20 października 1990 r. w wyjazdowym pojedynku z sosnowieckiem Zagłębiem. Podopieczni Romualda Szukiełowicza wygrali 2:1, a prowadzenie dla wrocławian uzyskał właśnie napastnik z Argentyny. W sumie jednak jego kariera w Polsce skończyła się po 16 spotkaniach (15 w ekstraklasie), a licznik bramek zatrzymał się na zaledwie 2.
Później we Wrocławiu postawiono na kierunek wschodni i ściągnięto znakomitego rozgrywającego z Rosji Władimira Grieczniewa. Obaj obcokrajowcy zagrali razem 5 razy. W sezonie 1992/93 nie było już jednak żadnego z nich. Za to pojawił inny Rosjanin Siergiej Basow. Po spadku zespołu stał się piewszym futbolistą zza granicy, który zagrał w drugoligowym Śląsku. Do dziś też spośród nich jest z 58 meczami rekordzistą pod względem liczby występów w naszym klubie.
Później przez Oporowską przewinęło się kilku graczy z paszportami różnych krajów, ale dopiero za trenera Jana Żurka pojawili się w większej grupa. Na inaugurację rundy wiosennej 2007 r. WKS pokonał u siebie Miedź Legnica (3:1), a w wyjściowym składzie znalazła się czwórka piłkarzy zza granicy. Byli to czescy obrońcy Vladimír Čáp i Petr Pokorný, Paragwajczyk Fernando Morales oraz Benjamin Imeh z Nigerii. Ani razu jednak nie spędzili oni na boisku całe 90 minut w komplecie.
Po powrocie do ekstraklasy w następnym roku ostali się tylko dwaj pierwsi, ale wzmocnieni Sotiroviciem stanowili pierwszą zagraniczną trójkę w Śląsku w meczu najwyższej klasy rozgrywkowej (remis we Wrocławiu z Lechią Gdańsk 1:1). Ten rekord został właśnie pobity w niedzielę.