Mila: Czekam na odejście Beenhakkera

- Kadencja Leo Beenhakkera kiedyś się skończy. Wierzę, że dostanę szansę na powrót do kadry od nowego selekcjonera - mówi Sebastian Mila w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego". 27-letni Mila ma w dorobku 28 meczów w reprezentacji Polski. Po raz ostatni w koszulce z orzełkiem na piersi piłkarz Śląska zagrał jednak w 2006 roku. Zeszły sezon udał się Mili, jak i całemu Śląskowi Wrocław, całkiem nieźle i lider wrocławskiej ekipy przebąkuje o powrocie do kadry. Mila nie wierzy jednak, by miał otrzymać powołanie od Leo Beenhakkera.


 

Mila dziwi się Holendrowi, że powoływał go w 2006 roku, gdy był w kiepskiej formie, a nie dostrzega go po udanym sezonie.

- Teraz sytuacja zmieniła się o tyle, że dopóki nie złapałem kontuzji, regularnie grałem w niezłej polskiej drużynie. Selekcjoner sprawdzał wielu zawodników z naszej ligi. Ale nie mnie. - narzeka piłkarz.

Pomocnik Śląska nie składa jednak broni. Mila wierzy, że jeśli utrzyma dobrą formę, spotka się z uznaniem nowego selekcjonera. Być może piłkarz wrocławskiej ekipy liczy na... awans swojego obecnego szkoleniowca, Ryszarda Tarasiewicza. Trener Śląska, według doniesień mediów, jest najpoważniejszym kandydatem do fotela trenera kadry i łatwiej będzie mu zaufać swojemu obecnemu podopiecznemu.

źródło: Przegląd Sportowy

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.