Mila najlepszy
Piękny gol, udział przy dwóch kolejnych trafieniach. Sebastian Mila został Piłkarzem Meczu z Polonią, zdobywając 30% głosów. Kapitan wyprzedził Tadeusza Sochę (15%) i Waldemara Sobotę (14%). Poniżej rozmowa ze zwycięzcą. Zostałeś Piłkarzem Meczu z Polonią.
Chciałem podziękować za to. Wolałbym jednak, żeby wszyscy głosowali zawsze na moich kolegów. Dla mnie wyróżnieniem jest bycie kapitanem tej drużyny.
Wygraliście wysoko, ale Polonia tak źle się nie prezentowała.
Fajny wynik działa dobrze na naszą psychikę, ale cieszylibyśmy się równie mocno, gdyby było nawet 1:0.
Teraz pora na pojedynek z Bełchatowem, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Jaki to będzie mecz?
To będzie trudniejsze spotkanie od tych z Lechem i Legią.
Dlatego, że rywal będzie się bronić?
Być może też. Ale oczekiwania są teraz wobec nas większe. Jest presja. Wszystkim się wydaje, że spokojnie wygramy. A łatwo nie będzie. Obojętnie z kim byśmy nie grali, będą to trudne mecze. Mogą się zdarzyć sytuacje, że zaliczymy wpadki z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Mam nadzieję, że tak nie będzie, ale istnieje taka możliwość.
Na kogo należy zwrócić uwagę w drużynie GKS-u?
Znam dobrze i Żewłakowa, i Kosowskiego. Są w zaawansowanym dla piłkarza wieku, ale to dobrzy, doświadczeni gracze. Gra tam też Nowak, który miał latem do nas dołączyć. Ci piłkarze potrafią nawet w pojedynkę wygrać spotkanie.
Doświadczeni gracze będą w stanie uratować ligę dla Bełchatowa?
Nie pokuszę się wytypowanie spadkowiczów, bo liga jest przewrotna. Trzy mecze z rzędu ktoś wygra i wydostanie się z dołu.
A kto może zdobyć mistrzostwo?
Mam na oku taką jedną drużynę, ale nie chcę o niej mówić.
Nosisz jej herb na koszulce na sercu?
Jest jedną z dwóch drużyn, które bardzo lubię. Mam nadzieję, że ta drużyna zdobędzie mistrzostwo.