Mila odpowiada kibicom
Niektórzy myślą, że obraziłem się na kibiców z odkrytej trybuny o słowa, które wykrzykiwali do nas w trakcie drugiej połowy, a to nieprawda. Po wydarzeniu, które miało miejsce w przerwie nic już do mnie nie docierało. Chcałem po prostu wygrać, wrócić do szatni i pojechać do rodziny. To było wtedy moim celem. Byłem zupełnie wyłączony. Tak samo jak każdy zawodnik odpowiedzialny jest za całą drużynę, niech każdy kibic odpowiada za innego kibica. Nie może być tak, że kilku fanów krzyknie, a reszta powie „Ale to nie my!”. W zespole jest tak, że jeśli jeden zawodnik zawali, to cała drużyna jest zła. Nie ochłonąłem jeszcze po tym wszystkim . Nie jestem nawet w stanie powiedzieć nic pozytywnego.
Całą wypowiedź możecie przeczytać na oficjalnej stronie Sebastiana.