Mila: Runda jesienna za nami

Zremisowanym meczem z Arką w Gdyni zakończyliśmy rundę jesienną ekstraklasy. Pierwszą połówkę sezonu dla Śląska można podzielić na dwa etapy. Pierwszy to nasza niechlubna passa meczów bez zwycięstwa i drugi etap, znacznie milszy, to passa nieprzegranych spotkań. Na szczęście ta wciąż trwa i miejmy nadzieję, że uda się ją podtrzymać w ostatnim tegorocznym meczu w Białymstoku.


 

Runda jesienna była bardzo ciekawa. Wiele się w niej wydarzyło. Jak wiadomo, Śląskowi nie szło w pierwszej połowie tej rundy najlepiej, w wyniku czego straciliśmy trenera. Sam początek sezonu nie zapowiadał słabych wyników, bo przecież zremisowaliśmy z Jagiellonią, a w kolejnym meczu wygraliśmy na wyjeździe z Cracovią 3:2. Później przyszedł mecz z Legią i następny z Lechią. O ile z warszawiakami zagraliśmy bardzo przyzwoicie, to już mecz w Gdańsku był najsłabszym w naszym wykonaniu w całej rundzie. Lechia zdecydowanie nas pokonała. Po tym wszystkim przyszło pasmo porażek i bardzo trudne momenty. Wszystko waliło się na głowę. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, że wtedy kibice WKS-u stanęli na wysokości zadania. Pamiętam jeszcze sytuację z ostatniego meczu z Arką w poprzednim sezonie i zachowanie niektórych fanów. Wtedy trudno było mi uwierzyć, że coś takiego dzieje się przy Oporowskiej. Teraz kibice byli naprawdę świetni. Graliśmy z Lechem i Polonią we Wrocławiu i choć wciąż nie wygrywaliśmy, to fani zauważali starania i cały czas byli z nami, mocno nas dopingując. To angielski styl kibicowania. Wielka aktywność przez cały mecz i oklaskiwanie dobrych zagrań w ofensywie czy nawet w defensywie.

Więcej na oficjalnej stronie Sebastiana Mili.

źródło: SebastianMila.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.