Mistrzowski patent Śląska

Piłkarze Śląska nadal zaskakują wynikami osiąganymi w sparingach. Przygotowujący się do pierwszego po 24 latach startu w europejskich pucharach wrocławianie pokonali już na wyjeździe mistrza Słowacji, Slovan Bratysława (1:0), a w sobotę zwyciężyli w słoweńskim Limbušu (koło Mariboru) najlepszą ekipę Chorwacji, Dinamo Zagrzeb (2:1). Bramki dla wrocławian zdobyli Sebastian Dudek oraz Dariusz Pietrasiak.


 

Zawodnicy, którzy pod koniec minionego sezonu grali w wyjściowym składzie, pojawili się na boisku w II połowie meczu. Tymczasem do przerwy WKS prowadził 2:0, a oglądający to spotkanie trener Dundee United, Paul Hegarty, zdezorientowany wypytywał, która jedenastka zagra przeciwko jego klubowi.
Dinamo przez całe 90 minut prowadziło grę, ale Śląsk mądrze się bronił i od czasu do czasu pokazywał również swoje ofensywne atuty. Jednym z tych atutów okazał się Dudek, który w 25 minucie po podaniu Tomasza Szewczuka i nieudanej pułapce ofsajdowej znalazł się sam na sam z Ivanem Kelavą. Zanim pomocnik wrocławian złożył się do strzału, dobiegł do niego argentyński defensor zagrzebian Luis Ezequiel Ibáñez. Nasz zawodnik sprytnie ograł rywala i nie dał szans bramkarzowi.
Od tej pory Chorwatom nie szło, zaś WKS raz po raz stwarzał sobie kolejne akcje. Wreszcie w 39 minucie Dariusz Pierasiak wykorzystał zagapienie Ibáñeza w polu karnym, łatwo odebrał mu futbolówkę i strzelił między nogami golkipera.
Po przerwie wrocławianie nastawili się na pilnowanie wyniku, ale już po kilku minutach w dość dziwnych okolicznościach stracili gola. Cristian Omar Diaz stracił piłkę w środku boiska, po chwili przed Marianem Kelemenem pojawił się też Słowak - Jakub Sylvestr. Wrocławski bramkarz na chwilę wypchnął rodaka do boku pola karnego, ale ten odegrał do tyłu, do Mateo Kovačicia. Mariusz Pawelec nie zdołał odebrać mu piłki i Chorwat strzałem z 16 metrów trafił do siatki.
Ostra gra w całym spotkaniu doprowadziła do kilku scysji. Najpierw Amir Spahić musiał uspokajać sytuację po tym, jak w odpowiedzi na faul Roka Elsnera, Słoweńca brutalnie potraktował Jerko Leko. Potem seria spięć pomiędzy Argentyńczykami: Diazem i Leandro Cufre zakończył arbiter najpierw upominając obu Latynosów, a po paru minutach wyrzucając ich z boiska. W grze 10 na 10 Śląsk nie pozwolił Dinamu na zbyt wiele i dowiózł zwycięstwo do końca.
Dinamo Zagrzeb - Śląsk Wrocław 1:2 (0:2)
Kovačić 48 – Dudek 25, Pietrasiak 39. Czerwone kartki: Diaz (64) – Cufre (64).
Dinamo: Kelava - Vrsaljko, Tonel, Cufre, Ibáñez, Leko, Badelj, Sammir, Alispahić, Krstanović, Beqiraj. II połowa: Kelava - Vrsaljko (63 Vida), Tonel, Cufre, Ibáñez, Kovačić, Leko (73 Ademi), Chago, Sammir, Sylvestr, Krstanović. Trener: Krunoslav Jurčić.
Śląsk: Kelemen - Wołczek, Pietrasiak, Wasiluk, Szuszkiewicz, Gancarczyk, Peroński (22 Łukasiewicz, 32 Peroński), Dudek, Madej, Szewczuk, Jezierski. II połowa: Kelemen - Socha, Pawelec, Celeban, Spahić, Sobota, Sztylka, Elsner, Ćwielong, Mila, Diaz. Trener: Orest Lenczyk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.