Na kogo liczyć z Lechią?
fot.: Paweł Kot
Kończy się przerwa reprezentacyjna, czas wracać do ligowej rzeczywistości. Już w sobotę wieczorem Śląsk rozegra bardzo ważny mecz w Gdańsku, który będzie miał duże znaczenie dla układu tabeli ekstraklasy. Niestety zabraknie w nim dwóch kluczowych piłkarzy w układance Ivana Djurdjevicia.
Mowa oczywiście o Eriku Exposito i Johnie Yeboahu, którzy odbędą przymusową pauzę ze względu na nadmiar żółtych kartek. Obaj obejrzeli czwartą kartkę w sezonie w meczu ze Stalą Mielec. Niemiec został ukarany za próbę wymuszenia rzutu karnego, a Hiszpan był jednym z czterech piłkarzy, którzy obejrzeli kartki po szarpaninie, jaka miała miejsce w ostatnich sekundach rywalizacji. Na kogo wobec tego mogą liczyć kibice Śląska w Gdańsku?
BRAK LIDERÓW, BRAK GOLI?
Nie ma sensu mydlić sobie oczu, bez wspomnianej dwójki Śląsk nie jest tą samą drużyną. Zastąpienie duetu Exposito - Yeboah będzie niezwykle trudne, żeby nie powiedzieć niemożliwe. W rundzie wiosennej ekstraklasy Śląsk strzelił osiem goli - trzy z nich były autorstwa Exposito a cztery Yeboaha. Jedynym innym zawodnikiem, który zdołał trafić do siatki jest Łukasz Bejger.
Gdy we wrześniu Śląsk pokonał Lechię 2:1 na własnym stadionie, głównymi bohaterami po stronie gospodarzy również była wspomniana dwójka. Exposito trafił do siatki po asyście Yeboaha i chociaż nie wykorzystał rzutu karnego, to gol samobójczy Davida Steca w doliczonym czasie gry sprawił, że trzy punkty zostały we Wrocławiu.
Żaden inny piłkarz poza Erikiem Exposito nie ma w historii swojej kariery gola zdobytego w meczach z Lechią Gdańsk. Asystą może się pochwalić Adrian Łyszczarz, który dokonał tego latem 2020 roku. Bardzo słabo wygląda również bilans Śląska w wyjazdowych meczach z Lechią. Ostatnie zwycięstwo wrocławian na stadionie w stolicy województwa pomorskiego miało miejsce w 2014 roku! Wtedy Trójkolorowi wygrali 4:1, a hattricka zaliczył Flavio Paixao, który od ponad siedmiu lat jest piłkarzem gdańskiego klubu (WIĘCEJ TUTAJ).
KTO NA ZASTĘPSTWO?
Skoro liczby nie przemawiają za piłkarzami Śląska, to zastanówmy się chociaż kto może zastąpić Exposito i Yeboaha w podstawowym składzie. Caye Quintana od pięciu meczów nie podniósł się z ławki rezerwowych, ale niewykluczone, że to właśnie on wybiegnie od pierwszej minuty w Gdańsku. Możliwe jest również rozwiązanie z Patrykiem Szwedzikiem w ataku. 21-latek dwukrotnie wchodził z ławki rezerwowych w meczach ekstraklasy i być może dostanie szansę debiutu od pierwszej minuty. Takie rozwiązanie z pewnością ucieszyłoby kibiców Śląska.
Pod nieobecność dwóch największych gwiazd większa odpowiedzialność powinna również spoczywać na Dennisie Jastrzembskim. Chociaż wychowany w Niemczech Polak nie zdobył nigdy bramki w rywalizacji z Lechią, to wspomnienia z tych meczów może mieć całkiem dobre. To właśnie w Gdańsku przed rokiem zadebiutował na boiskach ekstraklasy. Śląsk tamten mecz przegrał 0:2, lecz Dennis był zdecydowanie najjaśniejszą postacią w drużynie. Niestety po obiecującym występie z każdym tygodniem znacząco obniżał loty i do końca sezonu 2021/22 nie nawiązał do formy z debiutanckiego starcia.
Na konferencji prasowej przed sobotnim meczem Ivan Djurdjević przyznał, że jest możliwych kilka wariantów ofensywnych. Od pierwszej minuty może wybiec zarówno Quintana, jak i Szwedzik. Prawdopodobne jest także ustawienie z fałszywą dziewiątką i gra bez klasycznego napastnika. Niezależnie od tego kto pojawi się na murawie od początku tej rywalizacji, miejmy nadzieję, że w drużynie Śląska znajdą się piłkarze, którzy przejmą na siebie odpowiedzialność za ofensywę pod nieobecność Erika i Johna.