Na kogo liczyć z Pogonią?
fot.: Paweł Kot
Po nieudanej dla polskich kibiców przerwie reprezentacyjnej wraca szara, ligowa rzeczywistość. Barw nadać jej mogą jedynie ekstraklasowicze, godnie broniąc barw swoich drużyn, dostarczając nam niezapomnianych widowisk. W zbliżającej się kolejce Śląsk uda się na wyjazd do Szczecina, dlatego my zadajemy pytanie: na kogo liczyć z Pogonią?
Zawodnikami, którzy starć z Portowcami mają na swoim koncie najwięcej, są Matus Putnocky (13), Krzysztof Mączyński (13), Bartłomiej Pawłowski (11) oraz Robert Pich (14). Historia ich spotkań z Pogonią jest raczej dosyć podobna i stosunkowo wyrównana. Pod kątem liczby zwycięstw najlepiej wypada nasz słowacki bramkarz oraz kapitan WKS-u. Wygrywali oni ze szczecinianami po 6 razy. Z kolei najwięcej goli, grając przeciwko Pogoni, zdobył filigranowy skrzydłowy. Pich do siatki tego rywala trafiał 3-krotnie, co plasuje go na pierwszym miejscu tej klasyfikacji, biorąc pod uwagę obecną kadrę Śląska. Najgorzej mecze z Portowcami może wspominać Pawłowski, który musiał uznać wyższość tego przeciwnika 5-krotnie. Poniżej prezentujemy bilans omawianej czwórki w meczach z Pogonią.
- Pich - 4 zwycięstwa, 6 remisów, 4 porażki
- Mączyński - 6 zwycięstw, 5 remisów, 2 porażki
- Putnocky - 6 zwycięstw, 5 remisów, 2 porażki
- Pawłowski - 3 zwycięstwa, 3 remisy, 5 porażek
DAWNI ZNAJOMI
Ciekawą postacią w kontekście zbliżającego się starcia jest Wojciech Golla. Urodzony w Złotowie obrońca ma za sobą 3 lata grania w barwach Pogoni, a dobra postawa przyniosła mu wówczas transfer do ligi holenderskiej. Po powrocie do Polski Szczecin nie może kojarzyć mu się jednak zbyt dobrze - w 4 meczach z Portowcami nie udało mu się wygrać ani razu. Golli nie pomagały też kontuzje, gdyż musiał opuścić 3 tego typu starcia, a w jednym z nich Śląskowi udało się wygrać.
PRZEBŁYSK GENIUSZU
Skoro mówimy już o zwycięstwie wrocławian z Pogonią, to nie sposób wspomnieć o bohaterze tamtego meczu. Erik Exposito w ostatnim starciu z Portowcami dał prawdziwy popis i pokazał, jak duży jest jego potencjał. Ostatnie domowe starcie ze szczecinianami było dla Śląska bardzo trudne. Przygoda trenera Vitezslava Lavicki we Wrocławiu zmierzała ku niechybnemu końcowi, lecz możemy śmiało powiedzieć, że Hiszpan w pewien sposób ją przedłużył. Exposito dwukrotnie trafił wówczas do siatki Pogoni, zostając tym samym zawodnikiem meczu. Nie musi oznaczać to jednak, że w Szczecinie będzie podobnie - wręcz przeciwnie, wyjazdy do stolicy Pomorza Zachodniego nie kojarzą mu się zbyt dobrze, o czym więcej możecie przeczytać TUTAJ.
MELODIA MŁODOŚCI
Ciekawą historię z Portowcami ma za sobą również Waldemar Sobota. Na początku swojej kariery, grał on w barwach MKS-u Kluczbork, który rywalizował z Pogonią w I lidze. Pomocnik Śląska miał okazję dwukrotnie zmierzyć się ze szczecinianami w sezonie 2009/2010. Jego drużyna wygrała oba starcia, lecz szczególnie dobrze Sobota może wspominać mecz z września 2009 roku. Spotkanie pomiędzy MKS-em a Pogonią odbyło się wówczas w Kluczborku. Po bezbramkowej pierwszej połowie, gospodarze znacznie lepiej weszli w drugą część meczu. W 65. minucie Kamil Nitkiewicz wyprowadził MKS na prowadzenie, a w doliczonym czasie gry wynik spotkania na 2:0 ustalił właśnie Sobota. Nie mielibyśmy nic przeciwko, aby ten wyczyn powtórzył także w zbliżającym się meczu.
Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław, 21 listopada, niedziela, godz. 15:00