Na kogo liczyć z Zagłębiem?

Na kogo liczyć z Zagłębiem?

fot.:

Po kompromitującej defensywnej wpadce z Piastem Gliwice podopiecznych trenera Jacka Magiery czeka szansa na rehabilitację. Derbowe starcie z Zagłębiem dla wielu kibiców jest najważniejszym meczem w sezonie. Na kogo liczyć w niedzielnym spotkaniu?



 

Tytułowe pytanie zadajemy sobie przed każdym meczem, lecz trudno oprzeć się wrażeniu, że spoglądając w historię spotkań z danym rywalem, nie zawsze da się trafnie wytypować piłkarza, który mógłby zrobić różnicę na boisku. Przed spotkaniem z Piastem jednym z typów był Fabian Piasecki i rzeczywiście strzelił on nawet gola, ale występ zarówno jego, jak i jego kolegów, stał na nie najwyższym poziomie. 

WIELKI POWRÓT

Po ciągnącej się dość długo sadze transferowej do treningów z drużyną wrócił Erik Exposito. Absencja hiszpańskiego snajpera dosyć wyraźnie odbiła się na dyspozycji Śląska, lecz najlepszy strzelec WKS-u będzie dostępny na mecz z Zagłębiem. Jest to informacja świetna, tym bardziej że akurat ten rywal leży Exposito wyjątkowo dobrze. W 5 takich spotkaniach strzelił on aż 6 goli, a mając w pamięci jego popis z rundy jesiennej, możemy być chyba dobrej myśli. Jedynym znakiem zapytania może być forma Hiszpana - nie wiemy w jakiej jest dyspozycji, gdyż w ostatnim czasie zwyczajnie nie było go z zespołem.

BRAK ALTERNATYWY

Zakładając, że Exposito w niedzielę wejdzie na boisko z ławki, Śląsk może mieć pewne problemy przy finalizacji akcji. Reszta napastników WKS-u nie ma na koncie ani jednego trafienia w meczach z tym rywalem. Fabian Piasecki z Zagłębiem grał do tej pory pięciokrotnie, zwyciężając dwa razy, raz remisując i notując dwie porażki. Niestety, w zielono-biało-czerwonych barwach nie udało mu się jeszcze wygrać w derbach - jedyne zwycięstwa z tym przeciwnikiem udało mu się zdobyć w Miedzi Legnica oraz Stali Mielec.

SOLIDNOŚĆ MIĘDZY SŁUPKAMI

W starciu z Zagłębiem nie powinniśmy martwić się za to o bramkarza - Michał Szromnik właśnie w derbach zanotował jeden ze swoich najlepszych występów w barwach Śląska. Mecz rundy jesiennej w Lubinie z sezonu 2020/2021 był dla Szromnika jednym z pierwszych w wyjściowym składzie WKS-u. Wrocławianie przegrali wówczas 1:2, lecz to właśnie golkiper był najbardziej wyróżniającą się postacią na boisku. Nasz bramkarz zagrał wówczas spektakularnie - popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami, a jego interwencje na linii wspominamy do dziś. 

SŁOWACKIE PROBLEMY

Skoro wspomnieliśmy o nieskuteczności Piaseckiego w meczach z Zagłębiem, to wypada wspomnieć również o nieskuteczności Roberta Picha. Słowak brał udział w 13 derbowych meczach, w których nie strzelił ani jednego gola. Niewiele lepiej wygląda jego statystyka asyst - do tej pory sztuka ta udała mu się tylko raz. Patrząc na ostatnią dyspozycję Picha trudno oprzeć się wrażeniu, że i tym razem oczekiwanie od niego wielkich rzeczy może okazać się złudne, lecz nikogo nie skreślamy i bardzo chętnie zobaczymy go świętującego pierwszego gola w derbach.

CZESKIE ROZWIĄZANIA

Zawodnikiem, który mecze z Zagłębiem może wspominać wyjątkowo dobrze, jest Petr Schwarz. Czech w 5 dotychczasowych starciach wygrywał 4 razy i raz zremisował - jeszcze w barwach Rakowa. To właśnie w klubie z Częstochowy udało mu się również zanotować jedynego gola i asystę przeciwko drużynie z Lubina, choć trzeba powiedzieć, że jak na środkowego pomocnika, to i tak całkiem niezły bilans.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin, niedziela, 27 lutego, godz. 17:30

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.