Najgorsza wiosna

Po raz siódmy w historii Śląsk rozpoczął rok kalendarzowy od dwóch porażek. Dwukrotnie różnicą dwóch bramek przegraliśmy na inaugurację ostatnio równo ćwierć wieku temu. W drugiej lidze identycznie słaby bilans po dwóch kolejkach wiosny poprzednio zanotowaliśmy w 1951 roku. W rozgrywkach A-klasy (wówczas 3. szczebel rozgrywek) sezonu 1948/49 zaczęliśmy zaś od dwóch wyjazdowych klęsk, ale wkrótce drugi z tych meczów został zweryfikowany jako walkower na naszą korzyść. Tak naprawdę więc gorszego od tegorocznego początku roku nie było nigdy w dziejach klubu.


 

W roku 1949 r. WKS Pionier Wrocław wystartował do rundy rewanżów od wysokiej porażki 2:5 w Strzelinie z tamtejszym Cukrownikiem (tak wówczas nazywała się Strzelinianka), zaś 2 tygodnie potem uległ w jeszcze wyższych rozmiarach 1:5 Włókniarzowi (stalinowska nazwa Bielawianki). Okazało się jednak, że w barwach zespołu z Bielawy wystąpił nieuprawniony zawodnik i za to spotkanie „Wojskowi” zainkasowali 2 punkty i 3 bramki.

Na boisku zespół jeszcze raz musiał uznać wyższość rywali (2:4 w Wałbrzychu z Włókniarzem), zanim nie zremisował u siebie z Burzą Wrocław 4:4. Sezon drużyna zakończyła na ostatnim miejscu, ale utrzymała się w lidze dzięki serii fuzji, między innymi obecnej Ślęzy.

2 lata później wrocławianie przy zielonym stoliku zostali dokooptowani do 2. ligi, ale nie sprostali wymogom szczebla centralnego. W debiucie minimalnie ulegli w Lipinach Naprzodowi (wtenczas Stal) 1:2, następnie we Wrocławiu zostali wysoko pokonani przez Górnika Wałbrzych (0:3). Seria porażek trwała aż do 6. kolejki, w której OWKS zdecydowanie ograł Star (Stal) Starachowice 5:2. Oprócz tego wygrał jednak jeszcze tylko jedno spotkanie i na 6 lat pożegnał się z tą klasa rozgrywkową.

W 1969 r. wrocławscy kibice przeżyli gorycz pierwszej degradacji z ekstraklasy. Po słabej jesieni Śląsk tragicznie rozpoczął rewanże najpierw dwukrotnie przegrywając mimo straty zaledwie jednego gola, a następnie dorzucając do tego jeszcze dwie wpadki u siebie i bezbramkowy remis w Bytomiu z Polonią.

Podobny do tegorocznego przebieg miała inauguracja wiosennej rundy rozgrywek I ligi w 1983 r. WKS przystępował do niej jako lider i dość szybko znacznie osunął się w tabeli po dwubramkowych porażkach z Lechem, ŁKS-em i Wisłą. Dopiero w 4. kolejce udało się zremisować na stadionie przy ul. Oporowskiej z Legią dzięki golowi Ryszarda Tarasiewicza.
Spore nadzieje towarzyszyły wznowieniu sezonu w latach 1997 i 1998. Najpierw broniący się przed spadkiem wrocławianie minimalnie ulegli Stomilowi Olsztyn i GKS-owi Bełchatów, by po remisie przed własną publicznością z Hutnikiem Kraków zwolnić trenera Wiesława Wojnę.

12 miesięcy później zespół mający nadzieję na powrót do ekstraklasy nie dał rady jednemu z kontrkandydatów, Polonii/Szombierkom, a wkrótce wtopił także w Gdańsku z Polonią. Te rezultaty przyczyniły się do zdymisjonowania Edwarda Żugaja, którego zastapił Aleksander Papiewski zaczynając kolejny raz pracę ze Śląskiem od remisu we Wrocławiu z Kem-Budem (Karkonoszami) Jelenia Góra 1:1.

2 spotkania w nowym roku kalendarzowym bez punktu i przy róznicy bramek -4 to najgorszy wynik w historii klubu. Ku pokrzepieniu serc przypomnijmy jednak rekordowe serie na inaugurację wiosny: 15 zwycięstw w mistrzostwach Wrocławia w sezonie 1952, 3 wygrane w 3. lidze przy bramkach 20:0 (!) rok później (kolejno: 7:0 w Kluczborku, 8:0 w Chróścicach i 5:0 u siebie z Gwardią Opole) oraz pokonanie Włókniarza Kietrz 3:0 i Chrobrego Głogów 3:1 przed 4 laty.

Na zapleczu ekstraklasy: 3 wygrane bez straty bramki w 1957 r., 5 kolejnych triumfów w następnym sezonie, 4 zwycięstwa w roku 1960 (11:1 bilans bramkowy po 2 meczach), zaś w rozgrywkach prowadzonych systemem jesień-wiosna: komplet punktów i bramki 5:0 po 2 kolejkach w roku 1963 i 1964 oraz gole 6:1 w sezonie 1971/72.

Natomiast w ekstraklasie tylko w 1978 i 1987 r. udało się odnieść 2 zwycięstwa na początek wiosny. W tym pierwszym przypadku jako obrońcy tytułu mistrzowskiego pokonaliśmy po 1:0 Ruch w Chorzowie i Arkę Gdynia dzięki trafieniom Jana Erlicha. W drugim rozgromiliśmy Pogoń Szczecin 4:1 i zwyciężyliśmy w Bytomiu Polonię 1:0.


FPP



1948/49

Strzelinianka – Śląsk 5:2

Bielawianka – Śląsk (5:1)


1951

Naprzód Lipiny – Śląsk 2:1

Śląsk – Górnik Wałbrzych 0:3

Odra Opole – Śląsk 5:1

Śląsk – Szombierki 0:5

Ślask – Górnik Zabrze 0:2


1968/69

Pogoń Szczecin – Śląsk 1:0

Śląsk – Odra Opole 0:1

Śląsk – Ruch Chorzów 0:2

Śląsk – Legia Warszawa 0:4


1982/83

Lech Poznań – Ślask 2:0

Śląsk – Łódzki KS 0:2

Wisła Kraków – Śląsk 3:1


1996/97

Śląsk – Stomil 0:1

Bełchatów – Śląsk 3:2


1997/98

Śląsk – Polonia/Szombierki 1:2

Polonia Gdańsk – Śląsk 2:0


2007/08

Śląsk – Kmita 1:3

Katowice – Śląsk 2:0

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.