Nakładką: Drogi św. Mikołaju...
Każdy chce prezentów. Nie ma osoby, która czułaby się rozczarowana, że tam gdzieś pod prawdziwym/sztucznym drzewkiem leży paka z jego imieniem. Najlepsze są te dla dzieciaków, ich mina, szczery uśmiech i radość. To jest to. W każdym razie, kibic też chce prezentów. Najlepiej dwa karne w każdym meczu i babol bramkarza rywali, wtedy nie ma powodów do narzekań. Albo na dokładkę, jeśli Mikołaj ma czas oczywiście, to jakiś puchar, albo… gra w pucharach, jeszcze lepiej! Ja wiem, tak od razu to ciężko, to trzeba budować, ‘step by step’, ale kibic to niecierpliwa bestia jest, a ja nie będę ukrywał, że do takowych się zaliczam. Moje życzenia? Tak, już, bez pośpiechu.
Chciałbym by szanowny Mikołaj naszemu Vukowi przyniósł zdrowia. Może Święty nie wierzyć, ale z niego jest kawał napastnika, idealnie się do Śląska nadaje. Taki gość co to z niczego strzeli bramkę. Tylko podupadł na zdrowiu ostatnio, gra mało, ale gdy już wychodzi na boisko… On Sotirović, Vuk Sotirović się nazywa, szanowny Mikołaju. Gdyby Święty słyszał ten skandujący stadion jak ostatnio strzelił dwie bramki Odrze! Ja gwarantuję, że jak on pełną rundę rozegra bez żadnego potrzebnego leczenia to te wszystkie Brożki, Niedzielany czy Lewandowscy będą mogli schować swoje piłkarskie Oskary czy nominacje do nich. On będzie królem, tylko zdrowia, Mikołaju, zdrowia mu trzeba.
Przyda też się rózga św. Mikołaju. Wiem, to nie jest miłe gdy ktoś takowy patyk dostaje i wszyscy pokazują na niego palcami. Rzecz w tym, że na niego już wskazywano, nie dalej jak rok temu. Co się wtedy działo… Szalał, Mikołaju, szalał. Biegał po tym lewym skrzydle, mijał obrońców jak tyczki, a uderzyć to i z lewej, i z prawej po długim, nie do obrony! Mówili o nim powiew świeżości i, faktycznie, jak biegał to aż się kurzyło. I potem nagle coś się stało. Mikołaju, gdybym ja wiedział co, to bym napisał, prawda? W każdym bądź razie gra on inaczej, nie przekonuje kibiców. Tak, czasem błyśnie swym talentem, znów minie obrońcę zakładając mu siatkę, ale to za rzadko dla publiki. Więc szanowny Mikołaju, jeśli można jak nie rózgę to tego co grał w Śląsku przed rokiem na lewym skrzydle i tak szalał. Adresat? Już piszę: Gancarczyk, Janusz. I nowy kontrakt, bo obecny w czerwcu wygasa.
Jeśli to nie za dużo jeszcze to poproszę o wsparcie, dla Trenera Ryszarda Tarasiewicza. Dostaje on ostatnio tony materiałów filmowych… tak, DVD, z piłkarzami. Jeszcze niestety nic ciekawego nie znalazł, aczkolwiek ponoć już są wysłane pewne zapytania. Tylko ja mam taką prośbę do szanownego Mikołaja. Jakby mógł Święty oznaczyć te płyty na których faktycznie są jacyś porządni gracze, a nie drugi czy trzeci sort, przepraszam za wyrażenie. Oczywiście musi wziąć pod uwagę Mikołaj to, że taki piłkarz nie może też mieć wygórowanych żądań finansowych, ani zbyt wysokiej ceny odstępnego. A jak już z kartą na ręku to bierzemy od razu, może tylko po testach. No, medycznych, Mikołaju. Już jednego Sotirovicia mamy, prawda? Ja tam wiem, że Trener Tarasiewicz sobie poradzi i wie kogo wybrać, ale trochę pomocy zawsze się przyda, zwłaszcza jeśli będzie ona pochodzić od Mikołaja.
Czemu nie chcę pucharów, stadionu i tym podobnych? To Mikołaj chyba coś przespał! Arena się buduje, rośnie w oczach, rok czy dwa i Śląsk na niej zagra! Tak samo sprawa ma się z pucharami, ja w nie ciągle wierzę. Tak, już widziałem jak ludzie pukają się w czoło jak o tym głośno mówię. Jednak ja mam dziwne przeczucie, że to kwestia czasu jak drużyna z Wrocławia pokaże klasę na arenie międzynarodowej. To ten charakter, Mikołaju. Póki co się rozwijamy, są mecze lepsze, są i gorsze, ale tak jak mówił pewien Holender ‘step by step’. On też czarował, ale potem mu moce jakby odjęli, leśne dziadki – jak w bajce, prawda? Dobrze, Mikołaju, to w zasadzie wszystko, choć mam taką jedną, błahą prośbę, prawie jak życzenie. Mecz z Lechem u nas, remis jest, 90 minuta, dośrodkowanie na szesnasty metr, a nasz zawodnik składa się do przewrotki, uderza, a piłka wpada idealnie w okienko bramki rywali, wygrywamy! Kto ma strzelać? Szewczuk, Tomasz.
Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia wszystkim Kibicom Śląska Wrocław życzy redaktor ‘Nakładki’
Michał Zachodny
źródło: własne