Nareszcie do góry

Piłkarze Śląska zakończyli trwający 14 kolejek regres w tabeli. Dzięki punktowi przywiezionemu z Gliwic, gdzie zremisowali z Piastem (2:2), oraz porażce Cracovii u siebie z Polonią Warszawa (1:2) awansowali na 11. pozycję. Był to już 8. wyjazdowy remis wrocławian w tym sezonie. Więcej w ekstraklasie jeszcze nie zanotowali. Vuk Sotirović zdobył 10. bramkę dla WKS-u w elicie, zaś Tomasz Szewczuk 20. gola w barwach naszego klubu, a pierwszego na wyjeździe od ubiegłorocznego pojedynku na tym samym stadionie.Po wygranej w 14. kolejce przy Oporowskiej z Odrą Wodzisław Śląski (4:0) wrocławianie wyprzedzili Lechię Gdańsk, która u siebie musiała uznać wyższość Bełchatowa (0:2). Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza okupowali wówczas 7. lokatę, ale opuścili ją już 4 dni później po rozegranych awansem derbach Trójmiasta, w których „Lechiści” ograli w Gdyni Arkę (2:1). Od tej pory aż do soboty Śląsk już tylko osuwał się w tabeli.
Jeśli we wtorkowym meczu w Wodzisławiu Śląskim oba zespoły podzielą się punktami, WKS ustanowi swój rekord wyjazdowych remisów w jednym sezonie ekstraklasy. Po raz pierwszy 8 takich rezultatów na obcym terenie „Wojskowi” uzyskali 35 lat temu, a ponownie w poprzednim sezonie. Co ciekawe żadne z tych osiągnięć nie byłoby możliwe bez… Polonii Bytom, z którą remisowaliśmy w każdym z rekordowych lat.
Łącznie był to jednocześnie 12 wynik nierozstrzygnięty Śląska w obecnych rozgrywkach i 7 na wiosnę. W sezonie 1995/96 było ich aż 15 na 34 spotkań, zaś 7 lat wcześniej 14 w 30 grach. Wiosna `96 obfitowała w najwięcej takich rezultatów (9).
W Gliwicach o swoich umiejętnościach snajperskich przypomnieli sobie Sotirović i Szewczuk. Ten pierwszy nie skierował piłki do siatki od wspomnianego triumfu nad Odrą, zaś na wyjeździe nie udało mu się to od meczu w Kielcach z Koroną (1:1). Łącznie w lidze zanotował dla WKS-u 10 goli, wszystkie w ekstraklasie.
Ten drugi wyprzedza Serba w tej ostatniej klasyfikacji o bramkę zdobytą w sobotę, która była jego pierwsza od zwycięskiej główki w sierpniowym zwycięstwie z Polonią Bytom (2:1). Na boisku rywala czekał na przełamanie od… wygranej w Gliwicach z Piastem (1:0) rok temu. Szewczuk ma obecnie 11 trafień dla wrocławian w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dogonił słynnego strzelca z lat 60-tych Pawła Śpiewoka, obaj zajmują 25. miejsce. W 4. dziesiątce jest Szewczuk w klasyfikacji wszystkich snajperów klubu, a jego dorobek to 20 celnych strzałów (7 w II lidze i 2 w Pucharze Ekstraklasy).