Nie będzie barażu o utrzymanie
Komisja ds. Nagłych PZPN wiąże się z zamieszaniem, jakie powstało po niedawnym werdykcie Sądu Najwyższego w sprawie Widzewa Łódź. Łodzianie walczyli o anulowanie degradacji z Ekstraklasy, jednak SN uznał, że sprawę powinien ponownie rozpatrzyć Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Oznacza to, że Widzew - który wygrał rozgrywki 1. ligi - nie ma prawa gry w Ekstraklasie.
Wątpliwości budzi także sprawa drugiej łódzkiej ekipy, ŁKS. W sportowej rywalizacji piłkarze z Łodzi zajęli siódme miejsce, jednak PZPN nie przyznał klubowi licencji na grę w Ekstraklasie. Zgodnie z duchem lege artis, ŁKS powinien automatycznie spaść na ostatnie miejsce w tabeli i spaść do I ligi. Takiego wariantu trzyma się zresztą prowadząca rozgrywki spółka Ekstraklasa SA. PZPN początkowo dał ŁKS szansę i przyjął wniosek do ponownego rozpatrzenia. Komisja licencyjna ponownie go jednak odrzuciła. Działacze ŁKS się odwołali i procedura jest w toku.
Przez ligowy bałagan, w zawieszeniu muszą żyć piłkarze kilku ekip. Niepewni bytu w Ekstraklasie są gracze Arki Gdynia, Cracovii i ŁKS. Z kolei Widzew, Korona i Podbeskidzie nadal mają szansę na awans do najwyższej klasy rozgrywek. Kiedy poznamy ostateczną decyzję w sprawie spadkowiczów? Nie wiadomo. Młyny sprawiedliwości mielą powoli, a w Polsce dodatkowo młyny te wydają się cokolwiek słabo naoliwione.
źródło: sport.pl