Nie ma lekko
W pierwszym dniu zgrupowania piłkarze Śląska mieli dwa, a niektórzy nawet trzy treningi. Jeszcze przed pierwszym posiłkiem na 30 - 40 minutową przebieżkę udała się wybrana grupa piłkarzy. Początkowo w tych zajęciach mieli uczestniczyć wyłącznie gracze, którzy otrzymali takie zalecenie od trenera Pawła Barylskiego, ale na zbiórce pojawiło się kilku dodatkowych zawodników. Z kolei po śniadaniu asystent Ryszarda Tarasiewicza zaaplikował zawodnikom trening strumieniowy, który był przerwany krótkimi gierkami 5 na 5. Po obiedzie drużyna rozegrała wewnętrzny sparing. Mecz odbył się na skróconym polu gry. Ze względu na olbrzymie zmęczenie piłkarzy wieczorne zajęcia zostały odwołane. Coraz lepiej spisują się Ivo Vazgec i Amir Spahić. Wydaję się, że Bośniak jest coraz bliżej podpisania umowy ze Śląskiem. Piłkarze ciężko trenują, ale mają do tego idealne warunki. Świetne boiska oraz cisza i spokój, które panują w ośrodku świadczą o tym, że wyjazd do naszych zachodnich sąsiadów był bardzo dobrym pomysłem.
Warto podkreślić, ze w kompleksie znajdują się gabinety odnowy biologicznej, które są do dyspozycji WKS-u. Wielu zawodników jest bardzo zadowolonych z tego faktu, ponieważ po ciężkich treningach w upalnej pogodzie mogą zregenerować siły. Jedyna wada to problemy z internetem jakie mają piłkarze, aby nawiązać kontakt ze światem mediów. Ale czy to jest im teraz potrzebne?