Nie ma tematu odejścia trenera

Wczoraj informowaliśmy (za informacją podaną w Gazecie Wyborczej), że Józef Birka – szef rady nadzorczej Śląska zlecił Zbigniewowi Bońkowi poszukiwanie nowego trenera poza granicami kraju. Dzisiaj w Gazecie Wrocławskiej ukazał się wywiad z zainteresowanym, który zaprzecza tym doniesieniom.


 

"Jestem daleki od podejmowania pochopnych decyzji. Gra Śląska nie wygląda źle, tylko brakuje skuteczności. Proszę też zobaczyć, z kim graliśmy. Lech Poznań i Legia Warszawa to bardzo wymagający rywale, a Jagiellonia Białystok straciła punkty tylko w spotkaniu z nami. Dlatego nie ma na tę chwilę tematu zmiany trenera. Widać, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu, gra ofensywnie, ładnie, tylko nieskutecznie. Dajmy czas trenerowi. Teraz najważniejsze są najbliższe mecze. Zobaczymy, co się wydarzy w spotkaniach z Widzewem Łódź i Świtem Nowy Dwór w następny wtorek w Pucharze Polski".

Na pytanie czy z jest zadowolony z gry zespołu Birka odpowiedział: "Widać, że ta drużyna podniosła swój poziom. To nie jest ten sam zespół, co w poprzednim sezonie, kiedy nie wygrywał, bo grał po prostu słabo. Poza spotkaniem z Lechią Gdańsk, gdzie zagraliśmy słabo, Śląsk zaprezentował się naprawdę dobrze w pozostałych meczach. Szkoda, że w pojedynkach z Lechem Poznań czy Legią Warszawa traciliśmy gole w momencie, kiedy prowadziliśmy grę i wydawało się, że to my zaraz zdobędziemy bramkę. Nie powinno się to nam zdarzać. Wystarczy jednak, aby przyszła skuteczność i Śląsk zacznie wygrywać i piąć się w tabeli. Jestem tego pewien".

Czy zatem mecze z Widzewem i Świtem to swego rodzaju ultimatum dla trenera Tarasiewicza? Okazuje się, że nie: "Nie, nie należy tak do tych meczów podchodzić. To nie jest żadne ultimatum. Oczekujemy po prostu dobrej postawy Śląska w tych spotkaniach. Przede wszystkim zobaczymy, czy zespół poważnie podejdzie do spotkania ze Świtem, czy sobie odpuści. To był zresztą jeden z celów, jakie postawiliśmy przed trenerem i zespołem jeszcze przed sezonem. Śląsk w Pucharze Polski ma dojść jak najdalej. W końcu Puchar Polski to najprostsza i najkrótsza droga do europejskich pucharów i liczymy na dobry wynik. Widzew natomiast jest beniaminkiem i powinniśmy sobie z nim poradzić. To nie jest słaby rywal, ale do pokonania nawet na wyjeździe. Nie należy jednak podchodzić do meczu w Łodzi w takich kategoriach, że jak Śląsk tam nie wygra, to trener Ryszard Tarasiewicz straci pracę. Po prostu liczymy na dobrą grę i dobry wynik".

Można zatem powiedzieć, że posada trenera nie jest obecnie zagrożona, a według Birki wiążące decyzje zapadną dopiero po rundzie jesiennej: "Na dzisiaj nie ma takiej potrzeby, aby zacząć szukać nowego trenera Śląska. Ryszard Tarasiewicz jest trenerem Śląska i ma przygotowywać zespół do kolejnych meczów. Jak wspomniałem, nie chcę podejmować pochopnych decyzji i jestem od tego daleki. Czekamy ze spokojem na kolejne spotkania w lidze i w Pucharze Polski. Zobaczymy po rundzie jesiennej, gdzie będzie Śląsk i wówczas podejmiemy kolejne kroki, które będą miały na celu dobro klubu. Jakie to będą kroki, trudno w tej chwili powiedzieć".

źródło: Gazeta Wrocławska

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.