Nie musimy wygrać dwóch meczów
Od kwietniowej kontuzji Przemysława Kaźmierczaka Rok Elsner jest podstawowym zawodnikiem wrocławskiego zespołu. Również na obozie w Chorwacji grał zawsze w "lepszej" jedenastce, a w ostatnim meczu popisał się celnym uderzeniem z dystansu. Zapraszamy do ekskluzywnego wywiadu ze słoweńskim pomocnikiem Śląska Wrocław. Wywiad ze słoweńskim pomocnikiem Śląska Wrocław, Rokiem Elsnerem.
Jak się czujesz blisko domu?
Dobrze jest, kiedy mogę mówić w swoim języku. Świetnie się czuję, a i przygotowania przebiegają udanie. Mamy klasowych przeciwników, wszystko jest w porządku, czy to hotel czy boiska. Zobaczymy, jakie efekty to przyniesie.
Miałeś czas, żeby odwiedzić rodzinę?
Przyjechała do mnie żona tam, gdzie graliśmy z Dinamem. Zdążyła mnie tylko pozdrowić. Spotkanie było krótkie, ale nic na to nie poradzimy. Mam może ze 2 godziny jazdy do domu. Nie jest to daleko, ale też nie jest blisko. Ale nie ma problemu, kontaktujemy się telefonicznie.
W sparingach osiągacie nadspodziewanie dobre wyniki.
To są dobre rezultaty. Muszę powiedzieć, że nie tylko Dinamo, ale i Slovan Bratysława, w końcu mistrz Słowacji, to był porządny rywal. Myślę, że jesteśmy dobrze zorganizowani i czekamy na swoje szanse. Mieliśmy ich w obu tych spotkaniach wystarczająco dużo. Może z Chorwatami sprawiedliwym wynikiem byłby remis po tym, jak wyglądała druga połowa, ale i my mieliśmy wówczas okazje. Wytrzymaliśmy napór przeciwnika, pokonaliśmy Dinamo. Nie spodziewałem się tego zwycięstwa, ale widać, że mamy solidną drużynę. Możemy powalczyć z każdym w tej części Europy i jesteśmy gotowi do walki w pucharach.
Jaka zatem prognoza na dwumecz z Dundee United?
Mam nadzieję, że wygramy oba spotkania. Ale jak mówi nasz trener: nie potrzeba aż 2 zwycięstw do awansu. Naszym celem jest przejście Szkotów. Więcej będzie można powiedzieć po pierwszym meczu we Wrocławiu. Czy będzie trzeba podejść rywala w rewanżu taktycznie czy też otwarcie zagrać o zwycięstwo. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja.