Nie tylko Lavicka odchodzi ze Śląska
fot.: Mateusz Porzucek
Zwolnienie pierwszego szkoleniowca to nie jedyna zmiana, na którą po nieudanym starcie ligowej wiosny decydują się wrocławianie. Dymisja Czecha pociąga za sobą więcej zmian w klubie z Oporowskiej.
W niedzielnym komunikacie Śląsk poinformował nie tylko o rozstaniu z Vitezslavem Lavicką, ale i całym sztabem trenerskim pierwszej drużyny. Szczegóły na razie pozostają w sferze niedoprecyzowania, którą wyjaśnić powinny najbliższe dni, pewne jest jednak, że z dotychczasowymi funkcjami rozstają się wszyscy najbliżsi współpracownicy czeskiego szkoleniowca. Czas pokaże, czy zostaną we Wrocławiu w innych rolach.
Zdenek Svoboda – II trener
Prawa ręka Vitezslava Lavicki, który pojawił się we Wrocławiu wraz z zatrudnieniem dotychczasowego szkoleniowca na początku 2019 roku. Przed podpisaniem kontraktu ze Śląskiem przez pięć lat był asystentem trzech kolejnych selekcjonerów reprezentacji Czech, a wcześniej pełnił podobną funkcję w Sparcie Praga. Jesienią był blisko poprowadzenia wrocławian z ławki, gdy przed meczem z Wartą (2:1) przeziębienie zmogło trenera Lavickę, jednak ze względów bezpieczeństwa w dobie pandemii i on został odsunięty od pierwszego zespołu.
Paweł Barylski – trener asystent
Obecny w sztabie szkoleniowym Śląska asystent kolejnych szkoleniowców począwszy aż od drugiej kadencji Ryszarda Tarasiewicza, z krótką przerwą na pierwszoligową Miedź. W razie wymiany szkoleniowca, to on najczęściej przejmował zespół jako trener tymczasowy, wszedł również w buty Lavicki we wspomnianym grudniowym meczu z Wartą. Znający klub i szatnię jak własną kieszeń, mający duży wpływ na codzienne funkcjonowanie drużyny. Zmiana otoczenia na tym etapie trenerskiej kariery może wyjść mu na dobre.
Łukasz Czajka – trener asystent
Dołączył do Śląska jako 26-latek zaproszony do współpracy przez trenera Ryszarda Tarasiewicza krótko po awansie do ekstraklasy. We wrocławskim klubie wielokrotnie prowadził analizy przed- i pomeczowe, a w październiku ubiegłego roku ukończył kurs UEFA PRO uprawniający go do prowadzenia wszystkich drużyn od ekstraklasy do II ligi. Jak podkreślał w rozmowie z klubową stroną po uzyskaniu dyplomu, chce sobie zagwarantować różne możliwości na przyszłość.
Krzysztof Osiński – trener bramkarzy
W sztabie szkoleniowym Śląska znalazł się przed rozpoczęciem sezonu 2016/2017, kiedy fachowca od szkolenia golkiperów poszukiwał Mariusz Rumak. Osiński wcześniej pełnił tę funkcję w pierwszoligowej Miedzi Legnica, jednak nie zastanawiał się długo, kiedy zgłosił się do niego klub z wyższej klasy rozgrywkowej, a w dodatku z jego rodzinnego miasta. Na postawę bramkarzy Śląska w tym sezonie narzekać nie sposób, niezależnie od tego czy między słupkami stał Matus Putnocky czy Michał Szromnik, o postawę bramkarza można było być spokojnym. Po 22 kolejkach lepszą defensywę od wrocławian w całej lidze ma tylko Pogoń.
Michał Polczyk? – trener przygotowania fizycznego
Przy tym nazwisku stawiamy znak zapytania i czekamy na oficjalne potwierdzenie zmian przez klub. Za słabe wyniki Śląska zapłacił posadą już niespełna pięć lat temu, kiedy po słabym rozpoczęciu sezonu z jego usług zrezygnował trener Rumak, ale po kilku miesiącach jego powrót stał się faktem. Polczyk na początku pracował w akademii, a pod koniec 2015 roku rozpoczął pierwszą przygodę z ekstraklasową drużyną Śląska i był już świadkiem słynnego obozu przygotowawczego w Zakopanem pod wodzą Romualda Szukiełowicza. W bieżącym sezonie wrocławianie nie wyglądają na zespół szczególnie dobrze przygotowany fizycznie, pytanie o przyszłość Polczyka pozostaje otwarte.