Nieudany jubileusz Sztylki
Nieszczególnie udał się jubileusz Dariusza Sztylki. Kapitan Śląska w meczu z Koroną Kielce (1:1) wystąpił po raz 200. w ligowym spotkaniu naszego zespołu. Punkt w trzech kolejnych meczach u siebie to najsłabszy bilans wrocławian od spadku z II ligi wiosna 2003 r. WKS przegrał wówczas przy Oporowskiej kolejno z Łódzkim Klubem Sportowym (0:2), Stalą Gorzyce (1:2) i Ceramiką Opoczno (1:3). Rok wcześniej w ekstraklasie wrocławianie ponieśli nawet 4 porażki z rzędu przed własną publicznością, ulęgając na początku wiosny Radomsku (1:2), Zagłębiu Lubin (0:1), Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski (0:2) oraz Górnikowi Zabrze (1:2). Sztylka zadebiutował w drużynie z Oporowskiej 10. marca 2001 r., zastępując Macieja Kowalczyka w końcówce przegranego pojedynku w Zabrzu z Górnikiem (0:2). W najwyższej klasie rozgrywkowej zaliczył już 44 występy, na jej zapleczu dla Śląska brał udział w 121 bojach (tylko czterech piłkarzy w historii klubu ma więcej), zaś w III lidze- 35. Ponadto wrocławski kapitan wybiegł na boisko w 14 potyczkach pucharowych.
Okrągłą liczbę gier we wrocławskiej ekipie mógł tez przeciwko Koronie świętować Krzysztof Ulatowski. „Oko” może się pochwalić 230 meczami dla WKS-u. To najwięcej spośród obecnych piłkarzy. Waleczny pomocnik ustępuje jednak dwóm kolegom pod względem stażu w barwach Śląska na boiskach ekstraklasy. Piotr Celeban w starciu ze swoim byłym klubem zanotował 50. występ dla wrocławian w elicie. O dwa mniej ma zaś Mariusz Pawelec, który wraz ze spotkaniami w barwach Górników z Łęcznej i Zabrza uzbierał już 120 gier w najwyższej polskiej lidze. Podobny jubileusz obchodził w sobotę Krzysztof Wołczek, dla którego był to 40. mecz w tej klasie rozgrywkowej.