Nowe szaty Legii- analiza rywala

W trzech wiosennych meczach Śląsk uzbierał jeden punkt. W klasyfikacji rundy daje mu to czternastą pozycję. Sobotni rywal uciułał dwa punkty więcej i plasuje się na jedenastym miejscu. Jak na aspirującą do mistrzostwa drużynę był to rezultat zbyt słaby, toteż nastąpiła zmiana trenera. Efekt nowej miotły póki co nie zadziałał, we wtorek Legia przegrała kolejne spotkanie. Obie drużyny są w kryzysie. W sobotę przełamać go może tylko jedna.


 

Ustawienie: 4-5-1

Przewidywany skład: Mucha- Rzeźniczak, Astiz, Choto, Wawrzyniak- Radović, Jarzębowski, Iwański, Borysiuk, Rybus- Mięciel

Nie zagrają: Szala, Chinyama


Tymczasowy trener Stefan Białas zapewnia, że jego drużyna zagra o trzy punkty. Przewiduje ofensywne zestawienie, tak więc mimo nominalnego 4-5-1 cały trójkąt Jarzębowski- Iwański- Borysiuk może operować relatywnie blisko wysuniętego napastnika. Najbliżej powinien działać drugi z wymienionych, choć nie jest też wykluczone, że szansę dostanie Szałachowski, któremu przypadnie rola cofniętego napastnika.

Na papierze mocną stroną Legii wydaje się pomoc, jednak i Borysiuk i Rybus stracili nieco ze swojej dynamiki i przebojowości, powoli wtapiając się w ligową szarzyznę. Najsolidniej prezentuje się Iwański, jeśli ma dobry dzień, jest w stanie napędzać poczynania drużyny i popisać się wieloma nieszablonowymi rozegraniami. Ostatnimi czasy jednak w dniu meczu częściej wypadają mu dni gorsze. Tym niemniej Stefan Białas zapowiada, że właśnie ten zawodnik otrzyma rolę playmakera i wolną rękę w kreowaniu gry.

Problemy pojawiają się również w ataku, przy wykańczaniu akcji. Nie może się odblokować Mięciel, pozostający w odwodzie Grzelak dochodzi do siebie po infekcji i jego występ nie jest pewny. W kadrze znajduje się również Dong, tym niemniej jego dotychczasowe poczynania wskazują, że trochę potrwa nim ewentualnie pokaże on swoją przydatność dla drużyny.

Największe powody do dumy Legia ma w defensywie. Ledwie 10 straconych goli wystawia warszawskiej obronie bardzo dobre świadectwo. Główna w tym zasługa duetu stoperów Astiz- Choto i bramkarza Muchy. Uwzględniając ostatnie wpadki Marcelo można o nich mówić jako o najlepszych zawodnikach na swoich pozycjach w ekstraklasie. Również boki sprawiają niezłe wrażenie, zwłaszcza wracający po dyskwalifikacji Wawrzyniak.

Trudno szczegółowiej wyrokować, co zagrają w tym meczu warszawiacy. Po tygodniu treningów będzie prawdopodobnie bardziej dane zobaczyć zarys pomysłu Stefana Białasa na drużynę. A już z pewnością bardziej niż w spotkaniu z Ruchem. Jaki by on jednak nie był, Legia jest faworytem. Ale w polskiej lidze to nic nie znaczy. Niech dowodem będzie to, że dwie pierwsze drużyny jesieni w trzech wiosennych kolejkach strzeliły w sumie 2 gole. W sobotę na Łazienkowskiej wszystko jest możliwe.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.