Oceny po meczu Śląsk-Wisła

Prezentujemy oceny po niedzielnym spotkaniu Śląsk-Wisła. Przypomnijmy, że mecz ten zakończył się bezbramkowym remisem, przez co zakończył on ponad roczną serię meczu ze strzeloną bramką przy Oporowskiej.
Jacek Banaszyński: 3+
Po słabym występie w Gliwicach, tym razem Banaszyński pokazał swoje umiejętności bramkarskie kilkukrotnie ratując Śląsk przed utratą bramki. Po tym spotkaniu można mieć nadzieje, że forma bramkarza wrocławskiej drużyny rośnie i będzie on mógł być ważnym ogniwem zespołu w najbliższych spotkaniach z Arką, Lechem i Legią.

Tadeusz Socha: 4
Kolejny udany występ młodego defensora WKS, który każdym swoim kolejnym występem potwierdza słuszność decyzji trenera, który konsekwentnie na niego stawia.
Piotr Celeban: 3+
Dobry występ tego zawodnika. Solidny w obronie i groźny w ataku, te słowa charakteryzują grę Piotra Celebana w meczu z Wisłą. Zdarzały mu się drobne błędy, jednak nie miały one żadnego wpływu na przebieg spotkania.
Dariusz Sztylka: 3+
Śląsk bez Sztylki i Mili to inny Śląsk. O słuszności tej tezy mogliśmy się przekonać w dwóch ostatnich spotkaniach Pucharu Ekstraklasy. W meczu z Piastem zabrakło spokoju w formacji obronnej, co skończyło się dotkliwą porażką 1:3. W tym meczu z powodu drobnego urazu, Sztylka nie zagrał. Na szczęście w niedzielę był już do dyspozycji trenera Tarasiewicza i bezbramkowy wynik to duża zasługa Darka Sztylki.

Mariusz Pawelec: 4
Kolejne dobre spotkanie Mariusza, który w końcu osiągnął optymalną formę, dzięki której ma szanse na regularne występy w obronie wrocławskiej drużyny.
Krzysztof Ostrowski: 3
Na pewno nie jest to ten sam „Ostry”, co z początku sezonu. W dalszym ciągu stara się być aktywny jednak jego dryblingi nie są już tak skuteczne, przez co zalicza coraz więcej strat w środku pola.
Krzysztof Ulatowski: 4
„Oko” jest już bliski osiągnięcia optymalnej formy. Jedyną rzecz, którą można zarzucić temu zawodnikowi to, niestety, brak skutecznego wykończenia akcji.
Antoni Łukasiewicz: 4
Obok Sztylki i Mili, trzeci najpewniejszy punkt drużyny trenera Tarasiewicza. Doskonale wywiązuje się w destrukcji przerywając groźne akcje rywali, potrafi również dobrze uruchomić podaniem swoich kolegów z pomocy. Wystrzega się niepotrzebnych błędów.
Janusz Gancarczyk: 4
Na oporowskiej nie ma sobie równych w pojedynkach 1 na 1. Sprawiał dużo kłopotu Singlarowi jednak nie udało się zdobyć bramki po jego rajdach skrzydłem.
Remigiusz Sobociński:2
Poza występem w Białymstoku, nie zaprezentował pełni swoich możliwości. Od początku sezonu nie może odnaleźć formy, przez co jego występy pozostawiają wiele do życzenia. Być może w przerwie zimowej uda się odnaleźć formę z zeszłego sezonu i Remigiusz Sobociński znów będzie regularnie trafiał do siatki rywali.
Tomasz Szewczuk: 2+
Po serii udanych gier, „Szewcu” zaliczył przeciętny występ. Otrzymał kilka dobrych podań, jednak nie potrafił przejść przez obronę Wisły i mecz zakończył z zerowym dorobkiem bramkowym.
Damian Szydziak: 3
Młodość i przebojowość, te słowa określają grę młodego skrzydłowego Śląska. W niedzielnym spotkaniu Szydziak kilkakrotnie próbował dryblingu, jednak nic więcej z tych prób nie wychodziło.
Sebastian Dudek: 3
Kilka przechwytów w środku pola jednak brak dokładnych podań, które powinny otwierać napastnikom drogę do bramki Wisły.
Marek Gancarczyk: 2
Drugie spotkanie po kontuzji starszego z braci Gancarczyków. Na pewno nie można zarzucić mu braku zaangażowania jednak nie przekładał się ona na jakość i efektywność gry. Bardzo dużo strat na połowie przeciwnika i niewykorzystana okazja do zdobycia gola.
Przemysław Łudzinski: 3
Miał nadzieję na rozpoczęcie passy strzeleckiej, jednak tylko na nadziejach się skończyło. Wisła wystawiła bardzo silną linię defensywną, a Łudziński nie potrafił znaleźć na nią recepty.
Plus i Minus
Plus: Frekwencja na trybunach. Prawie komplet kibiców sprawił, że stadion Śląska efektownie wyglądał podczas transmisji telewizyjnej.
Minus: Przerwana imponująca seria, w której przez ponad rok w meczach z udziałem Śląska Wrocław kibice mogli oglądać bramki.