Oceny za mecz z Wisłą
Prezentujemy oceny za wygrany przez Śląsk Wrocław mecz z Wisłą Kraków. Przypominamy, że skala not jest dziesięciostopniowa, są one przygotowywane z myślą o kibicach, zaś każdy, kto się z nimi nie zgadza, może zostać dziennikarzem. Marian Kelemen 7
Dużo udanych interwencji, choć obrona sprawiła, że poza jednym wyjątkiem nie miał wielu trudnych piłek. Znaczna większość interwencji z gatunku "za takie mu płacą". I jest wart każdej z tych złotówek.
Amir Spahić 6+
Dość kurczowo trzymał się pozycji, ale przez to ani razu nie zabrakło go na miejscu. Z całej obrony miał chyba najmniej pracy - domyślnie grający na jego flance Melikson bardzo często szukał zejścia do środka. Gdy jednak było inaczej - lewy obrońca Śląska wespół z partnerami dobrze interweniował.
Piotr Celeban 7
To niesamowite, jak bardzo piłka go szuka w polu karnym. Po raz kolejny miał swoją sytuację na gola, nie trafił jednak czysto w piłkę. Tym niemniej, druga bramka to w dużej części jego zasługa. Dobrze przesuwał się za piłką w defensywie, nie pozwalał rywalom na dojście do sytuacji w polu karnym.
Jarosław Fojut 6+
Jeszcze raz błąd w komunikacji z Kelemenem, dla równowagi piłka wybita z linii bramkowej. Bardzo pewny w interwencjach, bez zastrzeżeń w ustawieniu. Z zawodnika, który świetne zagrania przeplatał fatalnymi pomyłkami, stał się pewnym punktem zespołu.
Mariusz Pawelec 6+
Cofnięty dość głęboko, czasami nie zdążał z asekuracją swojej flanki. Kiedy jednak już wrócił na swoją nominalną pozycję - spisywał się bez zarzutu.
Tadeusz Socha 6+
W pierwszej połowie postawił sobie za punkt honoru bycie wszędzie. Niestety, przez to w kilku miejscach go brakowało, kilka razy spóźniony z interwencją. Sporo lepiej radził sobie po zejściu Spahicia, kiedy zagęszczenie pola było większe, reagował już poprawnie.
Antoni Łukasiewicz 6,8
Jest stworzony do takich meczów. Dobrze czyta grę, umiejętnie przesuwa się za piłką, utrudni rozegranie, podwoi krycie. Gry do przodu w Śląsku było niewiele, więc i jakoś się rozmywało na tle ogółu, że z rozegrania było niewiele. Choć tym razem można mu zaliczyć dwie trzecie asysty. W sam raz na upragnioną ósemkę, ale na razie tylko po przecinku.
Przemysław Kaźmierczak 6
Fantastyczne wyjście z drugiej linii przy bramce z drugiej minuty. Później sporo biegania w środkowej strefie, bardziej w destrukcji niż kreowaniu ataku
Sebastian Mila 7
Tak gra, kiedy zostawi mu się więcej miejsca. Ile razy oglądaliśmy go biegającego pomiędzy rywalami i chwilę po otrzymaniu piłki obstawionego przez dwóch graczy? Tym razem chwila na zastanowienie dawała możliwość wyprowadzenia perfekcyjnych podań zaczynających zabójcze kontry.
Piotr Ćwielong 6
Jak zwykle, niezła gra kombinacyjna, za to gorzej ze skutecznością. Sporo razy udało mu się wyciągać obrońców rywala bardziej do środka pola, co stwarzało Gancarczykowi sytuacje 1 na 1. Nie brakło też zaangażowania w destrukcję. W sumie niezły występ, choć jak na warunki, które Wisła postawiła w drugiej części, można było liczyć na więcej
Marek Gancarczyk 6
Instynktu zabójcy zabrakło, ale na chwilę obecną, jeśli Śląsk ma grać z kontry, wydaje się naturalnym wyborem na bok pomocy. Bardzo duży zmysł do gry kombinacyjnej pozwolił mu na asystę. Trochę gorzej wyglądała już gra na szpicy, problemy z wyczuciem linii przy pułapkach ofsajdowych Wisły, zaskakująco przeciętnie też w sytuacjach 1 na 1.
Łukasz Gikiewicz bez oceny
Grał zbyt krótko, aby go oceniać. Spędził na boisku niespełna pól godziny, ale zdążył zdobyć gola (choć przy samym strzale serca kibiców zadrżały), wcześniej doskonale się ustawił do tej piłki (na dwie linie z partnerem, przez co Gancarczyk miał możliwość wyboru rozegrania), bardzo dobre też zachowanie przy biernym spalonym i akcji Ćwielonga.
Waldemar Sobota, Łukasz Madej bez oceny
grali zbyt krótko, aby ich oceniać