Oceny za mecz z Zagłębiem

Prezentujemy oceny za wygrane przez Śląsk 1-0 spotkanie w Lubinie z Zagłębiem. Prawa rządzące się ocenami są tak oczywiste, że tym razem ich nie przypomnimy.


 

Marian Kelemen 7+
Sam fakt, że ma się go za plecami to wartość dodana dla drużyny. Idzie piłka w pole karne Polonii, wychodzi Przyrowski - kibice drżą. Idzie piłka w pole karne Legii, Skaba szykuje się do interwencji - niepokój przy Łazienkowskiej. Sympatykom klubu z Oporowskiej takie emocje są obce. Te zaś słowacki golkiper Śląska zapewnia wyciągając bardzo trudne piłki. Także i w tym spotkaniu.


Tadeusz Socha 5
Tradycyjnie sporo chaosu, czasem mniej, czasem bardziej artystycznego. Cieszy, że wyraźnie spada liczba prostych błędów w ustawieniu, jednak zawsze jest coś za coś - lepiej w defensywie kosztem ofensywy i na odwrót. Trochę pomogło mu to, że fatalnie grał Pawłowski, choć graczowi KGHM-u obrońca Śląska życia nie ułatwiał.


Piotr Celeban 7+
O jego zabójczym instynkcie strzeleckim pisaliśmy wiele razy, po dłuższej przerwie po raz kolejny dał znać o sobie. Nie była to zresztą jedyna próba akcji ofensywnej w wykonaniu obrońcy Śląska, w końcówce popisał się dwoma rajdami. Bardzo dobrze też przejmował krycie Traore w drugiej połowie.


Mariusz Pawelec 6+
Jak na drugi mecz na tej pozycji - rewelacja. Obyło się bez błędów, w pierwszych czterdziestu minutach wychodził wysoko, żeby nie dać pograć Traore, przez co napastnik Zagłębia nie mógł się rozpędzić. Gorzej wyglądała sprawa z asekuracją skrzydła, przez co przy Spahiciu częściej był Łukasiewicz do podwojenia Abwo, zaś skrzydłowy gospodarzy często miał miejsce, by się rozpędzić. Sytuację opanowano po zmianie stron i pozostała ona pod kontrolą do końca ówczesnego wieczoru.


Amir Spahić 4+
Rajdy Abwo śniłyby mu się po nocach, gdyby któryś został wykorzystany. Plus duży za walkę i ambicję, bo nie bał się odważnej ofensywnej gry, nawet ryzykując szybką kontrę, ale tego meczu w defensywie do udanych nie zaliczy. Fakt, że w pierwszej połowie brakowało mu asekuracji, ale słabo radził sobie w pojedynkach 1 na 1.


Antoni Łukasiewicz 5+
Kluczem do szczęścia jest spokojne sumienie. Pan Antoni może więc być po tym meczu szczęśliwym człowiekiem. Dobrze podwajał krycie, nabiegał się w środkowej strefie, niemało asekurował partnerów, zanotował trochę odbiorów, umiejętnie czytał grę... Jak na rygiel defensywy spisywał się doskonale. Mniej sympatycznie było już przy rozegraniu, choć problem jest też w czymś innym. Między nim a Milą powinien znajdować się jeszcze jeden rozgrywający. Wtedy wręcz podania do nogi nieprzekraczające półtora metra byłyby czymś wskazanym.


Rok Elsner 5
Bramka - stadiony świata, szkoda, że nieuznana. Poza tym na kolana nie rzucił, ale był ważnym elementem defensywnego muru. W asekuracji mniej aktywnie od kolegi z pozycji, ale trochę lepiej przy grze do przodu, kilka zagrań mogło się podobać. Mało jednak w przekroju całego spotkania widoczny, choć może to przez to, że chciałoby się, żeby zastąpił Kaźmierczaka, a aktywności w grze do podstawowego pomocnika Śląska jeszcze brakuje.


Sebastian Mila 7
Początek rodził obawy, kiedy rzuciło się na niego czterech zawodników. W toku meczu raz to się one pogłębiały, raz rozwiewały, jednak ogólny bilans musi wypaść dodatnio. Sporo ważnych piłek, dobre regulowanie tempa gry i rozprowadzanie akcji. Rywale wiele razy na sporo mu pozwalali, ale trzeba też umieć zrobić z tego użytek.

Tomasz Szewczuk 5
Całkiem przyzwoity występ skreślanego już przez wielu all-roundera. Przy sporej rotacji w składzie i ogromnych zdolnościach adaptacyjnych udało mu się znajdować miejsce na boisku i zanotować kilka całkiem udanych zagrań.Do tego niezła skuteczność przy pojedynkach główkowych. Kto wie, czy nie zaskoczy czymś jeszcze, poza kolejną pozycją na boisku.


Łukasz Madej 5
Nieoczekiwanie dla siebie samego przez sporą część meczu musiał skupić się na defensywie. I radził sobie całkiem dobrze. Nawet jeśli z gra na obronie ma tyle wspólnego co zamykanie stadionów ze zdrowym rozsądkiem, grając głęboko na własnej połowie, wkładając mnóstwo pracy, miał spory udział w przerywaniu akcji rywala. Umiarkowanie było za to w próbach gry do przodu, choć rozszerzanie pola gry w kilku momentach mogło się podobać.


Remigiusz Jezierski 4+

Biegał mnóstwo, szukał miejsca, ale miał ogromne problemy z jego znalezieniem. Często się cofał, starał się być pod grą, dobrze przemieszczał się z piłką, ale patentów na defensywę gości brakowało.


Waldemar Sobota 5

Podobnie jak Madej musiał skupiać się na defensywie, podobnie jak Madej dawał sobie radę w nietypowej dla siebie roli. Akcje ofensywne przeprowadzane w typowy sposób, nie było ich tym razem zbyt wiele z uwagi na to, że większość czasu gry spędził na boisku w czasie, gdy Śląsk musiał się już bronić.


Cristian Diaz, Dariusz Sztylka - grali za krótko, by podlegać ocenie

kibice Śląska 0
Bezwgzlędna, krwiożercza, agresywna horda, niszcząca wszystko, co znajdzie na swojej drodze, stanowiąca zagrożenie dla otoczenia i wymagająca natychmiastowego rozpędzenia celem przywrócenia ładu i porządku w kraju


piłkarzy oceniał Andrzej Gomołysek
kibiców oceniała Rada Ministrów


Przypominamy, że oceny są wyrazem opinii ich autorów i każdy, kto się z nimi nie zgadza, może zostać dziennikarzem. Ministrem w sumie też może zostać każdy. Niestety.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.