Odwiedziny Ostrego

W niedzielę na Oporowskiej zmagania młodych piłkarzy Śląska i Arki z trybun obserwował Krzysztof Ostrowski. Były skrzydłowy Śląska niemal rok temu w, przerwie zimowej, odszedł ze Śląska do Legii korzystając z prawa związania się z innym klubem na pół roku przed wygaśnięciem kontraktu. Wraz z podpisaniem umowy z drużyną z Łazienkowskiej trener Ryszard Tarasiewicz podjął decyzję o przesunięciu Ostrego do drużyny Młodej Ekstraklasy. Banicja Krzysztofa Ostrowskiego miała potrwać pół roku, jednak wtedy z pomocną dłonią przyszła Legia, która za około 300 000 zł wykupiła jego kontrakt ze Śląskiem. Przygoda Ostrowskiego z Warszawą nie trwała długo. 24 sierpnia drużyna ME Legii podejmowała na Łazienkowskiej Odrę Wodzisław. Goście wygrali 0:1, a bramkę po katastrofalnym błędzie Krzysztofa Ostrowskiego strzelił Sobik. Po tym spotkaniu działacze Legii zdecydowali się wypożyczyć pomocnika do Widzewa Łódź. W niedzielę korzystając z okazji zapytaliśmy Ostrego czy nie żałuje swojej decyzji o opuszczeniu Wrocławia? - Ani trochę nie żałuje! -stwierdził z uśmiechem na ustach Krzysztof Ostrowski.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.