OLDBOJE: Śląsk liderem aż do wiosny

OLDBOJE: Śląsk liderem aż do wiosny

fot.: Krzysztof Kostka

Oldboje Śląska pokonali na wyjeździe Dąb Kuraszków 7:2 (4:0). Było to siódme zwycięstwo z rzędu i jednocześnie ostatni mecz pierwszej rundy.



 

W tym roku rozegrane zostaną jeszcze dwie kolejki, ale bez względu na ich wyniki wrocławianie pozostaną na fotelu lidera aż do wiosny. Śląsk ma siedem punktów przewagi nad drugim PKS Łany Tondach.

Warto podkreślić, że przez całą rundę WKS utrzymuje bardzo dobrą formę. Poprawił grę w defensywie, przy jednoczesnym utrzymaniu skuteczności (stosunek bramek 30:8). Gra bardziej zespołowo i widowiskowo.

Do mistrzostwa droga daleka. Obecne rozgrywki prowadzone są w dwóch grupach. Wiosną po rozegraniu rundy rewanżowej utworzy się grupa mistrzowska i spadkowa. Śląsk jest faworytem i ma duże szanse, by po dwóch latach powrócić na mistrzowski tron (po raz pierwszy w kategorii +45).

Była to druga w tym roku wizyta oldbojów Śląska w Kuraszkowie i ponownie w meczu padło dziewięć goli. Wiosną wygrał WKS. Mecz rozpoczął się podobnie jak majowe starcie. Klasycznym hat-trickiem popisał się Maciej Kowalczyk, który w tamtym spotkaniu strzelił cztery gole. Tym razem popularny Kowal swoje cztery trafienia skompletował w ciągu pierwszych 23 minut. Na początku drugiej połowy Komarnicki podał do Piszcza, a ten podwyższył na 5:0. W szeregach Śląska nastąpiło lekkie rozluźnienie, co wykorzystali gospodarze, strzelając dwa gole. Przebudzenie Śląska nastąpiło szybko, Po akcji lewym skrzydłem i strzale Żuka bramkarz Dębu odbił piłkę, ale z dobitką zdążył Komarnicki.  Wynik meczu ustalił Żuk, który zaliczył też bramkę w wiosennym starciu.

Skład Śląska: Solarczyk (Tkaczyk) – P. Tęsiorowski, Nakielski, Mikuś, Dudzik – Żuk, Piszcz, Jasiński, Draczyński, Dos Santos – Kowalczyk oraz Komarnicki, Przybyła, Stańczak, Działa, Cacanakos

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.