Orest Lenczyk: Poszliśmy za ciosem
Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią Oresta Lenczyka po meczu Śląska Wrocław z Jagiellonią Białystok. Orest Lenczyk (Śląsk Wrocław): Musieliśmy stoczy bój do końca o zwycięstwo nie patrząc na to co się dzieje na pozostałych stadionach. Jestem przekonany, że co najmniej częściowo naprawiliśmy to, co wcześniej zepsuliśmy. To nam daje szansę z Wisłą stoczyć kolejny bój o zwycięstwo. Muszę przyznać, że to kolejny mecz, w którym bramki decydowały o tym jak graliśmy. Były sytuacje, że poszliśmy za ciosem i utrzymywaliśmy się długo przy piłce. To rozłościło Jagiellonię, która chciała odrabiać straty. W pewnych fragmentach gry miała nawet przewagę ale to my zdobywaliśmy bramki. Ponieważ bramka stracona z rzutu karnego zaogniła troszkę sytuację, a niektórzy zawodnicy czuli już zmęczenie w nogach, doszło do nerwowej gry. Na szczęście okazało się, że pokazowe wykonanie rzutu wolnego dało nam prowadzenie, które na tyle opuściło nerwy, że do końca byliśmy w grze. Dziękuję zawodnikom za włożony trud w tym meczu. Mówili, że będą walczyć do końca i to uczynili. Cieszę się, że publiczność w nas wierzyła i dopingowała nas do końca. Były takie momenty, że nawet wykop daleko w aut był oklaskiwany przez publiczność, co przypomniało mi mecze w Anglii.
Skąd pomysł z Tadeuszem Sochą w pomocy?
Choćby z tego, że Tadziu np. z Cracovią z prawej strony zrobił kilka świetnych rajdów. Tadziu jest wypoczęty i waleczny. Ostatnio mniej grał i puściłem go na wojnę z bardzo szybkimi zawodnikami.
