Pawełek: Pierwszą bramkę biorę na siebie

– Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu sytuacji. W pierwszej minucie niepotrzebnie tak nerwowo do siebie graliśmy. Przed meczem mówiliśmy sobie, żeby nie grać do mnie niepotrzebnych piłek. Mówiłem to Ihorowi i całej obronie. Zagrałem na pamięć, Piątek stał wysoko i absorbował uwagę, przepchał się. Stało się. Zawaliłem tę bramkę, biorę to na siebie. Mieliśmy 90 minut, żeby to odrobić. Potem padła druga bramka po kontrze i cały pomysł na grę prysł. Nie kreowaliśmy sytuacji. To był nokaut – mówił po meczu z Zagłębiem bramkarz Mariusz Pawełek.


 

– Nie jesteśmy w dobrej sytuacji, musimy sobie dać z tym radę i przywieźć jakieś punkty. Do tego na tym stadionie gramy tak jakby na wyjeździe, bo nie zostajemy wpuszczani na to boisko, nie możemy się do niego przyzwyczaić.

– Jesteśmy wkurzeni. Bramki sobie strzeliliśmy sami. U siebie powinniśmy powalczyć, żeby odwrócić losy meczu, ale druga bramka to był dzwon, nokaut.

– Do meczu z Piastem jestem gotowy, ale to decyzja trenera. Trzeba jakoś drużynie po takim meczu pomóc.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.