Pawłowski jedną nogą w Widzewie
fot.: Mateusz Porzucek
Saga z odejściem Bartłomieja Pawłowskiego ze Śląska Wrocław zaczyna się powoli domykać. Niedawno informowaliśmy, że skrzydłowy został zesłany do rezerw wrocławskiego klubu, a wszystko wskazuje na to, że jego nowym-starym pracodawcą zostanie Widzew Łódź. 29-latek przebywa bowiem w polskim Manchesterze na testach medycznych.
Były zawodnik m.in. hiszpańskiej Malagi w tym sezonie wystąpił w 12 meczach ekstraklasy, kompletując 822 minuty spędzone na boisku. W jego statystykach na próżno szukać goli, urodzony w Zgierzu zawodnik zanotował 2 ostatnie podania, już w pierwszym meczu sezonu z Wartą (2:2) po dobrym wejściu z ławki oraz w starciu z płocką Wisłą (3:1), kiedy idealnie dograł piłkę na głowę Mateusza Praszelika. Pawłowski miał także swój udział w przygodzie WKS-u w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Pomimo, że nie wystąpił w dwumeczu z estońskim Paide, później pojawiał się nawet na chwilę w każdym kolejnym spotkaniu. W ostatnim czasie informowaliśmy jednak o zesłaniu go do rezerw wrocławskiego klubu.
Po znacznym regresie formy tego zawodnika w ostatnim czasie, sporo mówiło się o tym, że został on po prostu ofiarą nowego systemu gry zespołu prowadzonego przez Jacka Magierę. W obliczu kontuzji Patryka Janasika konieczne było przekwalifikowanie Pawłowskiego na wahadłowego, z czym nie zawsze radził sobie zgierzanin, szczególnie w aspekcie defensywnym. Oliwy do ognia dolały informacje o jednej z najwyższych pensji w zespole, pobieranych właśnie przez tego piłkarza. Dołączając do łódzkiego zespołu, skrzydłowy powróciłby na stare śmieci, gdzie występował już w latach 2013-14. Tym samym byłby kolejnym po Rafale Makowskim i Mateuszu Praszeliku zawodnikiem, który zimą zmienił zielono-biało-czerwone barwy na inną przynależność klubową.
Według wcześniejszych informacji, kontrakt z zawodnikiem zostałby rozwiązany za porozumieniem stron. Od transferu do Widzewa dzieli więc Pawłowskiego tylko krok w postaci testów medycznych, który ten niechybnie wykona. Do tej pory 29-latek na boisku w barwach Śląska pojawił się 38 razy, zdobywając 3 bramki i notując 2 asysty.