Pawłowski poprowadził pierwszy trening

Kilkaset osób obserwowało pierwszy trening Śląska Wrocław pod okiem nowego szkoleniowca, Tadeusza Pawłowskiego. Zajęcia nie należały do lekkich, a zawodnicy najwięcej ćwiczyli z piłkami. Popołudniu zespół będzie trenował po raz drugi.


 

Na trybunie krytej stadionu przy ul. Oporowskiej zgromadziło się paręset kibiców, którzy skorzystali z zaproszenia na otwarty trening. Trzeba przyznać, że pomysł z marketingowego widzenia był przedni. Choć pora nie każdemu pewnie odpowiadała, pojawiło się sporo sympatyków. Gromkimi brawami przywitali najpierw wchodzących graczy, a następnie legendę Klubu.

Trener odwdzięczył im się po zajęciach rozdając autografy i długo dyskutując z fanami na temat aktualnej dyspozycji zespołu. Wszystkiemu przypatrywali się także działacze i sponsorzy Śląska. Z okazji skorzystali również przedstawiciele mediów, licznie przybywając na trening. Pawłowski zastrzegł, że kolejne zajęcia będą już zamknięte:

- Musimy się przygotować na Cracovię.

Podczas półtoragodzinnych ćwiczeń piłkarze bardzo dużo trenowali z piłkami. Pot lał się z nich strumieniami, a szkoleniowiec każdą przerwę wykorzystywał do tłumaczenia wszelkich błędów. Drobnych urazów nabawili się Sebastian Mila i Adam Kokoszka, którzy nie dokończyli zajęć. Obaj jednak już czują się dobrze. Wokół boiska zaś truchtał Sebino Plaku narzekający na uraz.

Po zakończeniu treningu szkoleniowiec podziękował każdemu piłkarzowi z osobna. W godzinach popołudniowych Pawłowski zamierza porozmawiać ze wszystkimi z nich, jak również z członkami sztabu szkoleniowego. Przygotowania do niedzielnego spotkania ruszyły więc pełną parą.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.