Pawłowski: Problem z sędziowaniem jest w całej Polsce


Uważam że wciągu trzech dni rozegraliśmy dwa dobre spotkania. Źle nam się ułożył dzisiejszy mecz bo straciliśmy dwie braki po stałych fragmentach gry. Normalnie nie powinny one paść. Brakuje jeszcze troszeczkę niuansów. Uważam, że punkt był spokojnie do zdobycia. Gratuluję swojemu zespołowi walki do końca, a Legii zwycięstwa.


 

Nie żałuje pan że zagraliście zbyt ofensywnie?
Nie uważam żebyśmy się otworzyli. Po prostu te bramki nie powinny paść. Tutaj nie było widać, że Legia nas kontrolowała, wyprowadzili dwie trzy kontry, ale my też mieliśmy swoje sytuacje.

Czy w trakcie tygodnia była ćwiczona obrona stałych fragmentów gry, bo ile Pawelec radził sobie to Kuba popełniał błędy?
Na pewno Kubie brakuje trochę doświadczenia. Nasi zawodnicy w drugiej połowie powinni zostawić mu trochę miejsca, aby mógł się porozpychać. Fajnie, że Kuba gra i zdobywa doświadczenie, bo to będzie procentowało w przyszłości.

Co sądzi Pan o pracy sędziego. Trener Berg powiedział, że sędzia był w porządku?
Nie chciałbym wdawać się w polemikę. Przegraliśmy mecz na boisku. Uważam, że powinniśmy poprawić nasze błędy, a problem z sędziowaniem jest w całej Polsce. Co ja mam zrobić pójść na wojnę?

Chciałbym się zapytać o Pawła Zielińskiego, który już od kilku meczów nie jest w najlepszej formie?
Uważam, że Paweł ma tendencje zwyżkową. Zaczął rzeczywiście nie najlepiej. Uważam, że gdyby może nie ta trzecia bramka dyskutowalibyśmy gdzie byli inni, bo ta linia musi był łamana. Uważam też, że ma jeszcze prawo do małego kryzysu bo jest jeszcze młody. Teraz mamy tydzień pauzy także będziemy się starać wyeliminować nasze błędy. Dzisiaj błysnął też strzałem w drugiej połowie, które było klasy światowej.

Czy planujecie dodatkowe zajęcia z psychologiem, aby podnieść piłkarzy na duchu?
Nie jest to najlepszy pomysł, ponieważ najlepszym psychologiem jestem ja. Uważam, że w dzisiejszym meczu z Legią była walka, a dowodem na to jest podziękowanie kibiców.
Naszym celem jest pierwsza ósemka, a do tego brakuje nam około pięciu punktów.

Dlaczego zmienił Pan Droppę wprowadzając za niego Danielewicza?
Droppa miał nie grać, bo miał problemy, ale sam powiedział, że chce dzisiaj wystąpić. Grał dzisiaj z wielkim bólem. Lukas jest w bardzo dobrej formie tak samo jak Tom. Dzisiejsza zmiana była wymuszona, ponieważ Lukas ma problemy z plecami i dlatego wszedł za niego Krzysztof.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.