Pawłowski: W końcówce udzieliły się trudy zgrupowania
fot.: Mateusz Porzucek
Śląsk zremisował 2:2 z Olimpikiem Donieck w drugim sparingu rozegranym podczas obozu w Turcji. Bartłomiej Pawłowski, tak jak trzy dni temu przeciwko FK Novi Pazar, wpisał się na listę strzelców, ale w pomeczowej wypowiedzi zwrócił uwagę, że wrocławianie nie ustrzegli się błędów.
Bartłomiej Pawłowski: Kolejny sparing i kolejne gole, niewątpliwie cieszy, że te bramki wpadają. Nie ustrzegliśmy się jednak kilku błędów i nie mam na myśli tylko tych sytuacji, które zakończyły się trafieniami przeciwnika. Na pewno mamy kilka rzeczy do poprawy, ale do rozpoczęcia rundy pozostało jeszcze trochę czasu na usunięcie mankamentów.
Dążyliśmy do zwycięstwa od samego początku, dwa razy wychodziliśmy na prowadzenie. Widać było, szczególnie pod koniec, że udzielają się nam trudy obozu, bo to już nie była ta sama świeżość, co w pierwszym sparingu przeciwko FK Novi Pazar w sobotę. To są mecze, w których mimo wszystko gra się o zwycięstwo i na pewno z takim nastawieniem będziemy wychodzić też w kolejnych spotkaniach.
Druga bramka, czyli piłka odebrana po wysokim pressingu, szybkie przejście do ataku, to pokazuje, że treningi przynoszą efekty. Jak się nie trenuje, to tych goli się nie strzela. Dobrze nam to zafunkcjonowało i jeżeli będziemy dalej tak pracowali przy jednoczesnym eliminowaniu słabości, to powinno być w tej rundzie naprawdę dobrze.
źródło: slaskwroclaw.pl