Pawłowski: Z meczu na mecz będzie coraz lepiej

- Mimo że Termalica przegrała trzeci mecz z rzędu, to z takimi drużynami są zawsze trudne mecze i nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Beniaminek po awansie jest zawsze bardzo groźny. Spodziewaliśmy się, że nasz rywal będzie ustawiony głęboko na swojej połowie i trzeba będzie mieć dużo cierpliwości. Kluczowy moment to 45. minuta, kiedy zdobyliśmy bramkę. Później przeciwnik odkrył się, gdyż musiał atakować i to nam znacznie ułatwiło wygranie. Odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo i stwierdzam, że pociąg z napisem "WKS Śląsk" ruszył i oby pędził do końca sezonu.
Zapytany o Kamila Bilińskiego, trener wrocławskiej drużyny powiedział:
Biliński będzie strzelał, ostatnie 90 minut, które zafundowaliśmy Kamilowi w Szczecinie zaprocentuje i dzisiaj widać tego efekty. Nad optymalną formą trzeba popracować, ale zdobył kluczową bramkę w tym meczu. Uważam, że z meczu na mecz będzie lepiej i cieszę się, że dziś udało mu się pokazać na co go stać.
Sporo czasu na konferencji poświęcono także drugiej bramce WKS-u:
Myślę, że Flavio zdobył gola, bo dołożył głowę do piłki, więc Robert asystował przy bramce Portugalczyka. Nawet reporterzy z Canal+ mieli problem by to ocenić, ale z mojej perspektywy widać było, że Flavio uderzył tę piłkę głową.
Padło także pytanie o domniemanym transferze Roberta Picha:
Nie ma żadnej propozycji dla Picha, dużo skautów przyjeżdża do Wrocławia i ogląda moich zawodników, ale ja sobie tym nie zawracam głowy. Jeśli konkretny klub się zgłosi to będziemy nad tym myśleć.
Co w takim razie z Jackiem Kiełbem?
Uraz Jacka nie jest poważny, ale wolę zachować go na Lechię, ponieważ lepiej, żeby dziś odpuścił sobie jeden mecz, niż żeby coś musiało mu się stać i był zmuszony na dłuższą przerwę. Jacek był dzisiaj chętny do gry, ale postawiłem na rozwagę i nie skorzystałem dziś z jego usług.
Zespół Termaliki był trudnym orzechem do "zgryzienia", ale mimo wszystko przegrywa w każdym meczu. Czy ma szansę na utrzymanie się w lidze?
Ja uważam i to powiedziałem w przerwie do moich chłopaków, że trzeba przyspieszyć grę i to zaowocowało. Ja wiem, że w Polsce mało drużyn gra atakiem pozycyjnym, to wymaga wielu umiejętności, dlatego ciężko nam było w pierwszej połowie. Co do naszego rywala, każdemu życzę jak najlepiej i tak samo jest z zespołem z Niecieczy, awansowali do Ekstraklasy i nie można ich skreślić zbyt szybko.
Michał Janota nie trafi do Śląska, ale czy jest szansa, że WKS może zasilić ktoś jeszcze?
W piątek, po decyzji sztabu szkoleniowego rozmawialiśmy, że jest możliwość sprowadzenia kolejnego zawodnika, jeśli będzie on ciekawy pod względem piłkarskim i za niedużą cenę. Wraz z końcem okienka wolni zawodnicy będą chcieli coraz mniej, byleby tylko grali w klubie i tu będziemy szukać naszej szansy. Miejsce mamy i fajnie byłoby je wypełnić.
źródło: własne