Pewnego razu na Bliskim Wschodzie

Pewnego razu na Bliskim Wschodzie

fot.:

Szerokie kręgi zatacza walka Śląska o europejskie puchary. Startując z północy, wrocławianie orzeźwieni estońskim, bałtyckim powietrzem ruszyli na południe, by przez Wyżynę Armeńską dotrzeć niemal na pustynię Bliskiego Wschodu. Tutaj, w iście „westernowych” warunkach, staną do rewanżowego pojedynku z Hapoelem Beer Szewa. Przybliżamy scenografię tej potyczki.



 

Skojarzenie z „westernem” i kultowym „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” jest oczywiście nieprecyzyjne, bo Śląsk Wrocław owszem, udaje się na tereny niemal pustynne, lecz nie na Dziki Zachód, ale na nieco mniej dziki Bliski Wschód. Mecz Śląska Wrocław na Bliskim Wschodzie jest jednak wydarzeniem na tyle nietypowym, że chyba możemy przymknąć oko na to nie do końca spójne skojarzenie. Dość powiedzieć, że będzie to dopiero czwarty polsko-izraelski pojedynek, jeśli chodzi o europejskie puchary. O ile bilans dwumeczów jest w tym przypadku korzystny dla polskich drużyn, to zwycięstwo bezpośrednio w Izraelu udało się odnieść tylko Lechowi Poznań w sezonie 1993/94. W meczu pierwszej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów wygrali w Jerozolimie z Beitarem 4:2. 15 lat później na tym samym stadionie porażkę 1:2, również w eliminacjach do Ligi Mistrzów, odniosła Wisła Kraków (w rewanżu wygrała 5:0). Ostatnie starcie polskiego klubu na izraelskiej ziemi to sezon 2011/12 i porażka Legii Warszawa z Hapoelem Tel Awiw 0:2 w ramach fazy grupowej Ligi Europejskiej.

Dalej na południe już się nie da

Hapoel Beer Szewa to klub z najdalej wysuniętą na południe siedzibą klubu, spośród wszystkich drużyn walczących o europejskiej puchary. Beer Szewa to największe miasto zbudowane na pustyni Negew, siódme w Izraelu pod względem ilość mieszkańców. Przyczynił się do tego napływ imigrantów w latach 80. i 90. który był również impulsem do rozwoju sektora budowlanego. W ślad za tym tworzono nowe miejsca pracy, dziś Beer Szewa to całkiem nowoczesne miasto z własnym Parkiem Technologicznym i co raz liczniejszymi, nowoczesnymi osiedlami mieszkalnymi. Pośród licznych inwestycji zdarzyły się również nieudane, jak choćby stadion miejscowego Hapoelu.

Bez dachu nad głową

Oddany do użytku we wrześniu 2015 roku Turner Stadium stał się nowym domem Hapoelu Beer Szewa. Nowoczesny obiekt, mogący pomieścić 16 000 widzów, zdążył być areną największych zwycięstw Hapoelu w historii, ale już w 2020 roku musiał zostać zamknięty. Kontrole przeprowadzone rok temu w sierpniu wykazały, że konstrukcja dachu jest w opłakanym stanie i całość grozi zawaleniem (zdjęcia). Burmistrz Beer Szewy zapowiedział, że pociągnie do odpowiedzialności karnej firmę budującą stadion, a dach niestety musi przejść gruntowną renowację. Stadion został zamknięty, prace wciąż trwają, choć obiekt został już dopuszczony w Izraelu do rozgrywek ligowych. UEFA jednak nie zgodziła się na grę Hapoelu w Beer Szewie, dzięki czemu Śląsk uniknie pustynnych klimatów i zatrzyma się w oddalonej o 100 km na północ Petah Tikwie.

Drzwi nadziei

Petah Tikwa to już Dystrykt Centralny Izraela, choć na mapie wygląda jak część Tel Awiwu, administracyjnie jest odrębnym miastem i drugim, po Hajfie, największym ośrodkiem przemysłowym Izraela. W dosłownym tłumaczeniu na polski, nazwa miasta oznacza „drzwi nadziei”. Te na pewno wciąż nie są do końca zamknięte dla fanów Hapoelu, którzy powinni w czwartek licznie wspierać swój zespół. O ich pomoc w rewanżu apelował już na pomeczowej konferencji prasowej trener Hapoelu Ronny Levy.

HaMoshava Stadium w Petah Tikwie, na co dzień dom miejscowego Hapoelu oraz Maccabi, może pomieścić 11 500 widzów. Na ostatnim spotkaniu Hapoelu z bułgarską Ardą było 6500 widzów. Biorąc pod uwagę, że ciężar gatunkowy czwartkowego meczu ze Śląskiem jest dużo większy, a dla fanów Hapoelu, czekających na start ligi, to na razie jedyna okazja by oglądać swoich piłkarzy, myślę, że możemy spodziewać się wyższej frekwencji. Jeśli tylko pozwoli na to protokół UEFA. Przewidywana temperatura w dniu meczu (czwartek) o godzinie 20:00 to 30°C. W takich okolicznościach Śląsk, z jednobramkową zaliczką z Wrocławia, będzie walczył o drugie w historii zwycięstwo polskiego klubu w Izraelu i awans do ostatniej rundy eliminacji do Ligi Konferencji.


Partnerem redakcji jest firma bukmacherska Superbet - zapoznaj się z najnowszą ofertą

Superbet posiada zezwolenie na zakłady. Hazard wiąże się z ryzykiem, a udział w nielegalnych grach jest karalny. Dozwolone dla osób powyżej 18 roku życia

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.