Piąty taki mecz

Bramkowy festiwal urządzili w sobotę piłkarze Arki Gdynia i Śląska Wrocław. Remis 3:3 jest 5. takim wynikiem w historii WKS-u w ekstraklasie. Tylko dwukrotnie wrocławianie remisowali wyżej, a w 2 innych meczach mimo zdobycia aż 3 goli nie zdołali wywalczyć nawet punktu.


 

Legendarny mecz „Wojskowi” rozegrali 9 maja 1965 r. na Stadionie Olimpijskim. Podejmowali wówczas mistrza Polski Górnika Zabrze i mimo straty gola po samobóju Rainera Kuchty już w 4. minucie byli o krok o sensacyjnego zwycięstwa. Po 2 trafieniach Pawła Śpiewoka i bramce bezpośrednio z rzutu rożnego Jana Świerniaka Śląsk prowadził już 3:1, ale Erwin Wilczek i Roman Lentner zdołali doprowadzić do podziału punktów. Był to historyczny remis wrocławian u siebie w ekstraklasie.
Kolejny taki rezultat WKS zanotował dokładnie 19 lat później. Także 19 maja! Wówczas do Wrocławia przyjechała walcząca o europejskie puchary Pogoń Szczecin, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Na gola Krzysztofa Urbanowicza już w 2. minucie odpowiedzieli w niespełna pół godziny Kazimierz Mikołajewicz i Aleksander Socha. Przed przerwą wyrównał Marek Włoch, a po zmianie stron prowadzenie gościom dał Andrzej Burchacki. Wkrótce jednak znów był remis po kolejnej bramce Mikołajewicza.
Socha z kolei ustalił wynik następnej potyczki Śląska zakończonej 3:3. Wiosną 1989 r. w Bytomiu „Wojskowi” odrobili dwubramkową stratę w potyczce z Szombierkami. Trafienia Zenona Lisska z pierwszej odsłony pojedynku zniwelował Ryszard Tarasiewicz, ale napastnik gospodarzy powiększył swoją zdobycz dzięki rzutowi karnego w 84. minucie. 60 sekund później znów było po równo dzięki Sosze.
Szombierkom nie udało się obronić takiej zaliczki także we Wrocławiu. W pierwszym na stadionie przy ul. Oporowskiej meczu jesieni 1992 po golach Sławomira Świstka przed przerwą i Adama Krygiera po zmianie stron wydawało się, że gościa wywiozą komplet punktów. Zryw wrocławian doprowadził jednak do wyrównania w ciągu zaledwie 11 minut za sprawą Roberta Gałowskiego i Zbigniewa Ilskiego. Bytomianie ponownie wyszli na prowadzenie o karnym w wykonaniu Adama Książka, a punkt dla Śląska uratował 7 minut przed końcem Siergiej Basow.
Nie wygrać mimo strzelenia przynajmniej 3 goli WKS-owi udało się też w spotkaniach z Widzewem Łódź (wiosna 1980), Lechią w Gdańsku (jesień 1985), które kończyły się remisami 4:4 oraz w przegranych pojedynkach z Górnikiem w Zabrzu (jesień 1964) i Legią w Warszawie (jesień 1977) - w obu przypadkach gospodarze triumfowali 6:3.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.