Pierwsza bezbramkowa inauguracja we Wrocławiu

Nigdy dotąd na rozpoczęcie sezonu w ekstraklasie piłkarze Śląska nie zanotowali u siebie wyniku 0:0. Na wyjeździe zdarzyło się to tylko w 1984 r. na stadionie Widzewa w Łodzi. W niższych klasach rozgrywkowych WKS bez goli witał się ze swoimi kibicami po letniej przerwie między sezonami w 1993 r. z Naprzodem Rydułtowy i 13 lat później podczas swojego 3. pojedynku, na Olimpijskim z Łomżą. Na obcym terenie taki wynik padł w Namysłowie ze Startem 12 lat temu i Kielcach z Koroną w następnym roku.


 

W swoim 32. sezonie w elicie Śląsk po raz 18. zagrał w I kolejce przed własną publicznością. Z tych potyczek wygrał tylko połowę, aż pięciokrotnie przegrywał, zaś niedzielny podział punktów z Jagiellonią Białystok (0:0) był dopiero 4. remisem.
Jednak w ostatnich latach ten bilans stale się poprawiał. Wrocławianie nie doznali porażki w domu od równo 30 lat, kiedy to podopieczni Oresta Lenczyka niespodziewanie ulegli Górnikowi Zabrze (0:1). Od tej pory triumfowali w 7 przypadkach i tylko 2 razy remisowali (przed 2 laty z Lechią Gdańsk 1:1), za każdym razem więc strzelając gola. Także na wyjeździe skuteczność nie była zła. Poprzednio zdobyć bramki w I serii spotkań Śląskowi nie udało się w 1989 r. w Bydgoszczy z ówczesnym beniaminkiem Zawiszą (0:1).
Zerowe konto bramkowe po pierwszym meczu nowego sezonu u siebie w ekstraklasie WKS poprzednio miał 15 lat temu, kiedy przegrał przy Oporowskiej z Lechem Poznań (0:1), a w sumie potknął się w tych grach już 10 razy przy 16 wygranych i 6 remisach.
Jednocześnie 0:0 z Jagiellonią jest pierwszym takim wynikiem w konfrontacji obu klubów w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.