Pierwsze zwycięstwo Śląska ME
O zwycięstwie zadecydowała udana końcówka spotkania i dobre zmiany trenera Andrzeja Ignasiaka. W 85. minucie Jakub Więzik zdobył wyrównującą bramkę po podaniu Abramowicza, a w doliczonym czasie gry Robert Menzel głową pokonał Grzegorza Sandomierskiego po dośrodkowaniu z wolnego Górala. Goście gola zdobyli w pierwszej połowie po skutecznie wykonanym rzucie karnym Michała Fidiukiewicza.
Pierwsze minuty spotkania to głównie walka w środku pola. Obywa zespoły miały problem z konstrukcją dobrej akcji strzeleckiej. Wrocławianie swoją pierwszą bramkę mogli zdobyć w 20 minucie, kiedy to Biliński przedłużył podanie do Klofika, który nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Chwile później bliski szczęścia był Góral, ale piłka po jego uderzeniu poleciała obok słupka bramki strzeżonej przez Sandomierskiego. Dla Jagiellonii bliski zdobycia gola był Lamos, ale bardzo dobrze interweniował Dąbrowski. W 38 minucie meczu Kamil Suppan nie przepisowo zatrzymywał w polu karnym Lamosa i prowadzący to spotkanie Mariusz Jasina pokazał na wapno. Rzut karny pewnie wykorzystał Michał Fidziukiewicz. Po stracie bramki znów do ataków rzucili się wrocławianie, ale strzały Kamila Bilińskiego oraz Łukasza Tymińskiego nie mogły zagrozić rywalom.
Druga część spotkania lepiej rozpoczęli goście. W pierwszych minutach tej części gry bliski podwyższenia rezultatu był Lamos, ale golkiper gospodarzy bardzo dobrze wyczuł jego intencje. Wrocławianie swojej szansy szukali w szybkich kontratakach, jednakże tego dnia bardzo dobrze spisywała się defensywa gości. Gospodarze pierwsza naprawdę dobrą sytuację w drugiej połowie stworzyli sobie dopiero w 76 minucie, ale strzał z kilku metrów Tymińskiego został zablokowany przez jednego z obrońców Jagi. Chwile później mogło być jednak 0:2. W zamieszaniu w polu karnym Śląska najlepiej zachował się Lamos, ale piłka po jego uderzeniu minimalnie mineła słupek bramki WKS-u. Kiedy wydawało się, ze w tym meczu nie padnie już żadna bramka Dawid Abramowicz wstrzelił piłkę z własnej połowy w pole karne. Do futbolówki dopadł Więzik i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Sandomierskiego. Ten gol dodał skrzydeł podopiecznym Andrzeja Ignasiak i już chwile później było 2:1. Góral dośrodkował piłkę z rzutu wolnego wprost na głowę Roberta Menzela i ten z łatwością umieścił ją w siatce gości. W doliczonym czasie gry Tymiński był bardzo blisko podwyższenie prowadzenia dla Wrocławian, ale jeden z obrońców Jagiellonii wybił futbolówkę z linii bramkowej.
Wrocławianie w bardzo dramatycznych okolicznościach zdobyli pierwsze punkty w obecnym sezonie. Następny mecz Śląska ME we Wrocławiu już za tydzień z młodą drużyną Lechii Gdańsk
Śląsk Wrocław ME – Jagiellonia Białystok ME 2:1 (0:1)
Więzik 85’, Menzel 90’ – 38’ Fidziukiewicz (k)
Śląsk ME: Dąbrowski - Frey (74 'Abramowicz ), Kaśnikowski, Suppan, Barski (46 'Jędrzejowski ), Klofik (68 'Więzik ), Szydziak (46 'Baranowski ), Trojanowski, Tymiński, Biliński (46 'Menzel ), Góral
Jagiellonia ME: Sandomierski - Hryszko (74 'Dołubizna ), Niewulis, Sulkowski, Gogol, Gondek, Lamos, Murawski (63 'Szóstko ), Steć (77 'Świderski ), Fidziukiewicz
Sędziował: Mariusz Jasina
Widzów: 100