Piotr Ćwielong: Śląsk może pluć sobie w brodę

W meczu Śląska z Wisłą naprzeciw siebie stanęli dwaj koledzy z reprezentacji U-23: Mariusz Pawelec i Piotr Ćwielong. Jak ocenia tę potyczkę gracz Wisły? - Wynik mówi sam za siebie. Jeśli drużyna traci trzy bramki i przegrywa, to trudno, żeby obrońcy mieli dobry humor. Dlatego sam Mariusz pewnie nie będzie dobrze wspominał tego spotkania - uważa Piotr Ćwielong.
Pomocnik "Białej Gwiazdy" ze swojego występu jest zadowolony. -Wydaje mi się, że wypadłem nieźle. Trener Skorża mówił mi, że mam zmieniać flanki z Kirmem i chyba spełniłem te założenia. A strzelona przez mnie bramka jest taką "wisienką w torcie" - ocenia Ćwielong.
A Śląsk? - Wrocławianie mogą sobie pluć w brodę, bo sami stwarzali zagrożenie pod własną bramką. Ale to ich problem - twierdzi piłkarz z Krakowa.