Plus i minus tygodnia
W poprzednim tygodniu solidnie na Śląsk ponarzekaliśmy. Teraz marudzenia nie będzie. Nawet gdybyśmy chcieli znaleźć cokolwiek, do czego moglibyśmy się przyczepić, byłoby to tylko szukanie dziury w całym. Wrocławscy piłkarze zaliczyli bardzo udany tydzień i w dzisiejszym wydaniu "Plus i minus" zbiorą zasłużone pochwały.PLUS
W środę na Oporowskiej poległa Arka Gdynia, w sobotę na tarczy z Wrocławia wyjechała Jagiellonia Białystok. Piłkarzom Ryszarda Tarasiewicza wyszedł tydzień - marzenie. Okazałe zwycięstwo nad gdynianami sprawia, że awans do finału Pucharu Ekstraklasy jest na wyciągnięcie ręki. W środę rozegrany zostanie mecz rewanżowy i wiele wskazuje na to, że Śląskowi będzie dane powalczyć o trofeum PE. Trener Arki, Marek Chojnacki po meczu we Wrocławiu podkreślił przecież, że dla jego piłkarzy priorytetem jest walka o utrzymanie w lidze, a na dodatek Śląsk wybrał się do Trójmiasta z solidnym handicapem. Zanosi się więc na to, że finał PE będzie nasz i nie jest wcale powiedziane, że Śląsk trofeum (i sporej premii za wygraną) nie zgarnie. Byłoby to świetne zwieńczenie dobrego sezonu naszego zespołu. I to nawet wbrew opiniom krytykantów wszelkiej maści, którzy szydzą, że PE to podwórkowe rozgrywki. Puchar to puchar, ot co.
Indywidualne plusy wędrują zaś do Kamila Bilińskiego i Sebastiana Dudka. Popularny "Bila" zasługuje na wyróżnienie za strzelenie pierwszej bramki w ekstraklasie. Warto jednak pamiętać, że Biliński w najwyższej klasie rozgrywkowej jest żółtodziobem i jeszcze sporo pracy przed nim, by zostać napastnikiem pełną gębą. Młody napastnik na razie ma dobrą passę, spory talent i chęć walki o stałe miejsce w zespole. I oby z tych trzech składników wyrosło smakowite snajperskie ciasto.
Dudek z kolei zaimponował wielu obserwatorom polskiej ligi. Wielu pyta z niedowierzaniem: jak to możliwe, że tego piłkarza tak długo nie dostrzegano? I jak to się stało, że mimo nieobecności na obozie przygotowawczym Dudek imponuje tak dobrą formą?
Trudno się dziwić tym pytaniom. Dudek imponuje przeglądem pola, techniką i spokojem w grze. Pomocnik Śląska wydaje się momentami wręcz flegmatyczny, ale gdy przychodzi co do czego, zawsze potrafi świetnie rozegrać akcję czy popisać się nieszablonowym zagraniem. Mecz z Jagiellonią pokazał, jak ważnym ogniwem Śląska jest obecnie Dudek. Dyrygował grą kolegów wyśmienicie i świetnie zastąpił kontuzjowanego Sebastiana Milę w roli playmakera.
MINUS
W tym tygodniu zawieszamy zmysł krytyczny. Za dwa wygrane mecze i całkiem niezłą formę (choć przyznać trzeba, że nasi gracze w optymalnej dyspozycji nie są) ganić i wbijać szpilek nie będziemy.