PNK: Bolesna lekcja futbolu (RELACJA)

PNK: Bolesna lekcja futbolu (RELACJA)

fot.:

Do 3 razy sztuka! Piłkarki Śląska w ostatnim czasie nie miały za wiele szczęścia do pogody i murawy przez co dwa ostatnie mecze zostały przełożone. Dzisiaj na szczęście bez żadnych przeszkód drużyna Piotra Jagieły podjęła na własnym boisku lidera Ekstraligi Kobiet Czarnych Sosnowiec. Brązowy medalista z zeszłego sezonu przyjechał do Wrocławia w roli murowanego faworyta i od pierwszych minut przyjezdne zawodniczki pokazywały swoją wyższość.



 

Początek spotkania jak to zwykle bywa w przypadku wrocławianek rozpoczął się od próby narzucenia swoich warunków gry na rywalki. Nie trwało to długo, gdyż zawodniczki z Sosnowca szybko pokazały kto tu rządzi wyprowadzając raz po raz coraz to groźniejsze akcje na bramkę Anny Bocian. Mimo widocznej dominacji Śląsk momentami bronił się wzorowo choć nie zabrakło też szczęśliwych sytuacji po uderzeniu w słupek. Niestety Twierdza Wrocław padła po 30 minutach, kiedy to z lewej strony popędziła Kostova, z łatwością ograła Tracz i precyzyjnym strzałem po długim słupku wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. Zawodniczki Śląska nie miały zbyt wiele argumentów w grze do przodu i zmuszane były co chwila do głębokiej obrony. Nie jest to styl, w którym czują się najlepiej, gdyż poprzednie mecze pokazały, że wrocławianki wolą mieć piłkę przy nodze niż bez niej. W 41. minucie Śląsk został skarcony po raz drugi, tym razem dzięki akcji z drugiej strony boiska. Jędrzejewicz wygrała pojedynek z Żurek, po którym wparowała w pole karne i bezbłędnie dośrodkowała do Weroniki Zawistowskiej, która podwyższyła prowadzenie. Na przerwę do szatni Śląsk schodził mocno niezadowolony, ale był to jednak najniższy wymiar kary.

Druga połowa nie obfitowała już w taką ilość składnych akcji, natomiast obraz spotkania wciąż się nie zmieniał. Zawodniczki trenera Jagieły próbowały odpowiadać na ataki posyłając głównie długie piłki na Iwaśko z pominięciem drugiej linii, lecz na niewiele się to zdało. Osamotniona z przodu Karolina nie mogła nic zdziałać przeciwko doświadczonym obrończyniom. Piłkarki Czarnych zabiły mecz w 66. minucie zdobywając bramkę na 3:0. Kostova świetnie wypatrzyła Zawistowską wypuszczając ją sam na sam z Bocian. Z pojedynku zwycięsko wyszła bramkarka WKS-u, lecz po jej paradzie obronnej piłka spadła pod nogi Alicji Matyrek, która strzeliła na pustą bramkę. Niewiele więcej wydarzyło się do końca spotkania i druga porażka Śląska w tym sezonie stała się faktem. Na wyróżnienie zasługuje Anna Bocian, bez której mecz mógł zakończyć się o wiele wyższą porażką.

WKS Śląsk Wrocław 0:3 Czarni Sosnowiec

(30’ Kostova, 41’ Zawistowska, 66’ Matyrek)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.