PNK: Na kłopoty duet Iwaśko - Turowska (RELACJA)

PNK: Na kłopoty duet Iwaśko - Turowska (RELACJA)

fot.: SlaskWroclaw

Śląsk Wrocław wygrał ze Sportisem Bydgoszcz (4:2). Wrocławianki prowadziły już w 21. minucie 2:0. Mimo tego, że przez resztę meczu dominowały zawodniczki z Bydgoszczy, Śląsk nie dał wydrzeć sobie prowadzenia i wygrał drugi mecz z rzędu u siebie.



 

Dla drużyny kobiet mecz z Sportis KKP Bydgoszcz miał być próbą generalną przed najważniejszym meczem sezonu, czyli czwartkowym finałem Pucharu Polski. Na Kłokoczyce przyjechały zawodniczki z Bydgoszczy, które przed meczem znajdowały się na 9 miejscu w tabeli, czyli pozycję niżej niż wrocławianki. 

SZYBKI START

Na pierwszą bramkę kibice nie musieli długo czekać. Już w 8. minucie spotkania Amanda Turowska zagrała fantastyczną górną piłkę do wybiegającej przed defensywę gości Karoliny Iwaśko. Zawodniczka Śląska opanowała piłkę głową i z pierwszej piłki uderzyła tuż przy słupku bramki bronionej przez Natalię Piątek. 

Za fantastyczne podanie Karolina Iwaśko zrewanżowała się Amandzie Turowskiej już 12 minut później, kiedy to wrocławianki przeprowadziły godną do naśladowania kontrę. Od środkowej linii boiska ruszyła prawą stroną Iwaśko, będąc w sytuacji dwie na jedną z defensorką Sportisu, przebiegła z piłką pół boiska i podała do Turowskiej, dla której strzał na pustą bramkę był formalnością. 

Zawodniczki Sportisu nie zamierzały się jednak poddawać. W 44. minucie spotkania tuż przed polem karnym, ręką zagrała Dominika Szkwarek i Bydgoszczanki miały świetną okazję do zdobycia kontaktowej bramki. Do piłki podeszła Paulina Oleksiak i idealnym strzałem nad murem zdobyła bramkę, która pozwoliła wrócić Sportisowi do meczu tuż przed przerwą.

CZAS DEBIUTÓW I CIĄGŁEGO ATAKU GOŚCI

Wrocławianki drugą połowę rozpoczęły w odmienionym składzie. Na boisku pojawiły się debiutujące Jagoda Ostrowska i Katarzyna Musiałowska oraz dwie zawodniczki, które już grały w Ekstralidze Aleksandra Dudziak i Karolina Ostrowska.

W 53. minucie już mógł być remis. W pole karne wbiegła Aleksandra Stasiak, ale w dogodnej sytuacji strzeliła nad bramką. Pierwsze 20 minut drugiej połowy było bardzo ciężkie dla WKS-u. Non stop na bramkę Sowalskiej sunęły kolejne ataki zawodniczek z Bydgoszczy, lecz wrocławianki wychodziły z tych ataków bez szwanku. 

ZABÓJCZE KONTRY

W 66. minucie z kontratakiem ruszyły zawodniczki Śląska. Niezawodna Karolina Iwaśko wbiegła w pole karne, jedna z zawodniczek Sportisu próbowała przerwać atak napastniczki wślizgiem, jednak zamiast w piłkę trafiła w nogi. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podeszła Dudziak i pewnym strzałem zdobyła trzecią bramkę dla WKS-u. W 84 minucie było już po meczu. Kolejna kontra dla Śląska, Karolina Iwaśko zagrywa na skraj pola karnego do Turowskiej, a zawodniczka WKS-u bez zastanowienia schodzi na lewą nogę i strzela w samo okienko bramki Natalii Piątek. Na odpowiedź gości nie musieliśmy długo czekać, bo już 2 minuty później z rzutu wolnego strzelała Oleksiak, piłka odbiła się od muru i spadła pod nogi Stasiak, która z najbliższej odległości strzeliła drugą bramkę dla Sportisu. W ostatniej akcji meczu fantastycznym rajdem popisała się Iwaśko. Minęła dwie zawodniczki rywala, jednak strzał który oddała, bez problemu obroniła Piątek. 

Wrocławianki wygrały ostatni domowy mecz w tym sezonie (4:2). Następne spotkanie WKS-u już w czwartek o godzinie 17:30 w Puławach. Śląsk zmierzy się z Czarnymi Sosnowiec w finale Pucharu Polski.

Śląsk Wrocław 4:2 (2:1) Sportis Bydgoszcz

Iwaśko 8’, Turowska 21’, Dudziak 67’ Turowska 84’ - Oleksiak 45’, Stasiak 86’

Śląsk Wrocław: Sowalska - Szkwarek, Węcławek, Krysman, Kulig, Krzyżanowska, Żurek, Furmaniak, Turowska, Iwaśko, Czudecka.

Sportis Bydgoszcz: Piątek - Sokołowska, Witczak, Helińska, Glinka, Stasiak, Oleksiak, Piechocka, Sudyk, Boguszyńska, Andrzejewska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.