PNK: Porażka na inaugurację (RELACJA)

PNK: Porażka na inaugurację (RELACJA)

fot.:

Piłkarki Śląska Wrocław od porażki rozpoczęły zmagania w Ekstralidze. Wrocławianki uległy na własnym boisku Górnikowi Łęczna 1:2. Jedynego gola dla WKS-u strzeliła Kamila Czudecka.



 

Po udanym sezonie 2021/22 nadszedł czas na nowe otwarcie. Po kilku zmianach, o których pisaliśmy TUTAJ, w meczu otwarcia mogliśmy spodziewać się ciekawego widowiska. Do Wrocławia przyjechał w końcu wicemistrz Polski z poprzedniego sezonu.

Na rozgrzewkę zawodniczki Śląska wybiegły w koszulkach ze słowami wsparcia dla Martyny Buś i Karoliny Iwaśko, które nie mogły pomóc drużynie, gdyż leczą kontuzje.

Pierwszą dobrą sytuację, żeby rozpocząć strzelanie, Trójkolorowe miały już w 2. minucie spotkania, kiedy to atomowym uderzeniem popisała się Natalia Sitarz, jej strzał sprzed pola karnego fantastycznie wybroniła jednak bramkarka Górnika.

Widzowie zgromadzeni na Kłokoczycach (na trybunach spotkań można było spotkać Dennisa Jastrzembskiego) obserwowali wyrównane spotkanie, raz atakował Śląsk, raz zespół z Łęcznej. Do przerwy żadne ze stron nie zdołała wpakować piłki do siatki i po 45. minutach mieliśmy remis. 

Drugą połowę znów mocno rozpoczęły piłkarki Śląska. Ponownie sprzed pola karnego Sitarz, tym razem piłka mięła jednak słupek bramki, nie zmuszając bramkarki Górnika do interwencji. Na pierwszego gola tego dnia musieliśmy czekać do 51. minuty, kiedy to nie atakowana Rapacka cudownie wkręciła piłkę tuż przy słupku bramki Anny Bocian i w ten oto sposób Górnik prowadził we Wrocławiu.

Zespół z Lubelszczyzny nie zamierzał się zatrzymywać i sunął z kolejnymi atakami na bramkę Bocian. W 57. minucie Aleksandra Dudziak idealnym podaniem, praktycznie przez całe boisko obsłużyła Marcelinę Buś, która dograła w pole karne, piłka odbiła się jeszcze od jednej z zawodniczek Górnika i spadła prosto pod nogi Kamili Czudeckiej, która pewnym strzałem wyrównała wynik spotkania.

Radość Green Gangu nie trwała jednak długo. Już cztery minuty później znowu prowadził Górnik. Z lewej strony przed pole karne zagrała Oliwia Rapacka, a Milena Kazanowska strzałem nie do obrony pokonała Annę Bocian. 

Wynik spotkania już się nie zmienił i na pierwsze punkty zielono-biało-czerwone będą musiały poczekać co najmniej do przyszłego tygodnia, kiedy zmierzą się w Gdańsku z AP Orlen-em.

Śląsk Wrocław - Górnik Łęczna 1:2 (0:0)

Czudecka 58' - Rapacka 51', Kazanowska 63'

Śląsk Wrocław: Bocian - Maskiewicz (46' Węcławek), Dudziak, Korda, Kulig, Żurek, K.Ostrowska (60' J.Ostrowska), Sitarz (81' Krzyżanowska), Marcelina Buś (65' Lewicka), Czudecka (60' Adamek), Białoszewska

Trener: Jagieła

Górnik Łęczna: Urbańczyk - Szymczak, Buzan, Głąb, Zając (69'Cyraniak), Kazanowska, Kaczor (88' Litwiniec), Rapacka (69' Skupień), Lefeld, Fabova (76' Dereń), Miłek (76' Piętakiewicz)

Trener: Makarewicz

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.