PNK: Wielki mecz na Kłokoczycach!
fot.: Adriana Ficek
Śląsk Wrocław wygrał z Czarnymi Sosnowiec 3:1. Gole dla trójkolorowych zdobywały Aleksandra Dudziak, Natalia Sitarz oraz wracająca po kontuzji Joanna Wróblewska
W sobotnie przedpołudnie Śląsk czekał poważny sprawdzian umiejętności. Do Wrocławia przyjeżdżały w końcu Czarne Sosnowiec, zespół, z którym trójkolorowe jeszcze pod szyldem Śląska nie wygrały. Dodatkowym smaczkiem tej rywalizacji, była chęć zrewanżowania się za finał Pucharu Polski, w którym Green Gang zdecydowanie przegrał (0:4).
Kibice, którzy pojawili się na Kłokoczycach, nie mogli narzekać na brak emocji. W pierwszej połowie zarówno Śląsk jak i Czarni mieli wiele okazji do zdobycia gola. Zaczęła w 12. minucie Czudecka, jednak jej strzał został fantastycznie obroniony przez bramkarkę drużyny z Sosnowca. Później szansa dla Czarnych i znowu dwie okazje miał Śląsk. Niestety to wrocławianki musiały pierwsze wyjmować piłkę z siatki. W 40. minucie opuścić boisko musiała Kornelia Grosicka, w jej miejsce pojawiła się Katarzyna Jaszek, która w doliczonym czasie pierwszej połowy, wykorzystała błąd drużyny Piotra Jagieła i otworzyła wynik spotkania.
W 59. minucie już był remis, bramkę dla WKS-u zdobyła Aleksandra Dudziak. Niecałą minutę później, miejsce miało kolejne ważne wydarzenie. Na murawie pojawiła się Joanna Wróblewska, dla której był to pierwszy mecz po kontuzji (o której pisaliśmy TUTAJ). Wróblewska pojawiła się na boisku pierwszy raz od półfinałowego meczu Pucharu Polski, który miał miejsce 12 maja.
Remis, nie był jednak satysfakcjonującym wynikiem. Zielono-biało-czerwone zamierzały zdobyć w tym meczu trzy punkty. W 64. minucie po stałym fragmencie gry, bramkę na 2:1 zdobyła Natalia Sitarz, a niecałe dziesięć minut później piłkę wpakowała do sieci, ta, na którą wszyscy czekali z utęsknieniem, czyli Joanna Wróblewska. Mecz mógł się podobać, mimo dwubramkowego prowadzenia Śląsk próbował jeszcze tworzyć akcje z kontrataków, jednak tego dnia więcej goli na Kłokoczycach nie padło.
Wrocławiankom udało się zrewanżować za finał Pucharu Polski, bramkę strzeliła powracająca po kontuzji Joanna Wróblewska i tym sposobem, Śląsk wylądował po tym jakże ciekawym spotkaniu na czwartym miejscu w tabeli.
Śląsk Wrocław - Czarni Sosnowiec 3:1 (0:1)
Dudziak 58', Sitarz 64', Wróblewska 72' - Jaszek.K 45+1'
Śląsk Wrocław: Sowalska - Węcławek, Dudziak, Korda, Ostrowska, Lewicka, Sitarz, Czudecka, Krysman, Adamek, Białoszewska
Czarni Sosnowiec: Małysa - Buszewska, Kuciewicz, Horvathova, Stanovic, Witek, Hałatek, Grosicka, Jaszek.D, Kaletka, Materek