Po meczu: wywiad z Vukiem Sotiroviciem

Zachęcamy do zapoznania się z pomeczowymi wypowiedziami Vuka Sotirovicia.






 

Po dwóch porażkach udało się zremisować w Warszawie, więc chyba jesteście zadowoleni?
Powiem tak – grałem kilka razy przeciwko nim, ale tak słabej Legii jeszcze nie widziałem. Mało biegali i w środku mieliśmy dużo miejsca, nasi pomocnicy w ogóle nie byli atakowani. Rozegraliśmy dobry mecz, często prowadziliśmy grę. Z Lechią też graliśmy dobrze, tylko nie było nagrody w postaci punktów. Punkt nas cieszy. Po dwóch porażkach wszyscy skazywali nas na pożarcie. A my pokazaliśmy charakter.

Ale mimo tego, że było więcej miejsca w środku pola, to nie dostawałeś dobrych piłek od pomocników.
No nie było tych piłek, ale czasami tak jest. Nie dostawałem piłek, więc starałem schodzić, przepychać się.

Choto nie było chyba łatwo przepchnąć?
Nie było, bo jest silny. Gdybym miał kogoś z naszych przy sobie, to można byłoby piłkę poklepać. A Choto nie jest szybki i zwrotny. Ale mimo tego nie odpuszczałem i mam nadzieję, że trochę korzyści z tego było.

Których niewykorzystanych sytuacji najbardziej żal?
W pierwszej połowie Sebastian Dudek był bliski przejęcia piłki tuż przed Muchą po zagraniu Ćwielonga. To była nasza najlepsza sytuacja. Dobrze, że po stracie bramki z niczego, dalej graliśmy swoją piłkę. To był klucz do sukcesu. Choć remis nie jest właściwie wielkim sukcesem, ale wstąpiła w nas teraz wiara, że możemy wygrywać w kolejnych meczach.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.