Po zwycięstwo (ZAPOWIEDŹ)

Po zwycięstwo (ZAPOWIEDŹ)

fot.:

Ekstraklasa się rozkręca, a Śląsk wciąż nie może wygrzebać się z problemów kadrowych. Mecz z Piastem pokazał, że głębia składu nie jest tak tragiczna jak mogłoby się wydawać, lecz na dłuższą metę może to nie wystarczyć. Niepewności jest mnóstwo, jednak sztab szkoleniowy z Vitezslavem Lavicką na czele nie raz pokazał, że trzeba mu po prostu zaufać. Przed meczem z Wisłą należałoby zrobić to samo.



 

Choć nie pokazują tego kursy u bukmacherów, to wrocławian należy rozpatrywać jako faworytów sobotniego spotkania. Biała Gwiazda tylko zremisowała z Jagiellonią w poprzedniej kolejce i nie zostawiła swoim kibicom zbyt wielu powodów do radości. Wszystko, co dobre dla podopiecznych Artura Skowronka zaczęło się i skończyło przy bramce Błaszczykowskiego, któremu asystował jeden z nowych piłkarzy krakowskiego zespołu Stefan Savić. Austriak znajdował się w kręgu zainteresowań Dariusza Sztylki na pozycję skrzydłowego, lecz ostatecznie temat ucichł i okazję wykorzystała Wisła. Był to tak naprawdę jedyny nowy zawodnik, o którym można powiedzieć że zagrał przyzwoicie, czego nie można powiedzieć o pozostałych. Choć doszło do kilku roszad w klubie względem poprzedniego sezonu to trzon zespołu pozostał ten sam. Rolę pełnoetatowego młodzieżowca przejął Aleksander Buksa, w środku mają brylować Zhukov z Chucą, a jako kapitan prowadzić drużynę przez kolejny sezon ma Jakub Błaszczykowski. Ostatni mecz w Krakowie szczególnie dobrze wspomina Dino Stiglec, który zdobył wtedy swoją pierwszą bramkę dla Śląska i to debiutując w Ekstraklasie. Drużyna trenera Lavicki wygrała tamto spotkanie, a trafienie Dino było ozdobą całego meczu.

Jest duże prawdopodobieństwo, że wrocławianie wyjdą na mecz z Wisłą dokładnie tym samym składem, co w poprzednim spotkaniu. Z powodu kwarantanny i kilku drobnych urazów pozbawiło sztab szkoleniowy możliwości zmian i trzeba „rzeźbić” z tego co zostało. Z pewnością skorzystają na tym młodzieżowcy, których każdy we Wrocławiu chce oglądać na boisku częściej niż w poprzednim sezonie. Okazję do debiutu miał chociażby Przemysław Bargiel, który po roku doczekał się swojej szansy.

- Czekał długo na swoją szansę, ale pracuje sumiennie na treningach. Ma bardzo dobry charakter oraz doświadczenie zza granicy. Przeciwko Piastowi wszedł na ostatnie minuty, zademonstrował swoje umiejętności i zrobił dobrą robotę. Dla Przemka to impuls do ciężkiej pracy podczas kolejnych spotkań – mówił na konferencji prasowej trener Lavicka.

Czeski szkoleniowiec znany jest z tego, że nie lubi zmian o ile nie są konieczne. Lubi przyzwyczajać się do pewnych nazwisk dlatego na tę chwilę twierdzenie, iż Praszelik pozostanie pierwszym młodzieżowcem jest mało ryzykowne. Dobrze by było jednak na przestrzeni całego sezonu zobaczyć trochę więcej świeżej krwi w podstawowej jedenastce WKS-u.

W całej ligowej historii Śląsk z Wisłą zmierzył się 75 razy. Bilans jest dosyć wyrównany, gdyż wrocławianie wygrywali 31 razy, 15 razy padł remis, a 29 razy triumfowała Biała Gwiazda. Ostatni mecz miał miejsce na Stadionie Wrocław, gdzie Wojskowi zwyciężyli 2:1 po bramkach Golli i Mączyńskiego.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.