Podsumowanie 5. kolejki ekstraklasy

Podsumowanie 5. kolejki ekstraklasy

fot.:

W 5. kolejce PKO BP Ekstraklasy kibice nie ujrzeli spotkań Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław oraz Lecha Poznań z Pogonią Szczecin. Gospodarze wygrali swoje spotkania w el. Ligi Europy w związku z czym, Ekstraklasa przychyliła się do wariantu przełożenia tych spotkań. Jednak nie obyło się bez niespodzianek i ciekawych spotkań! 



 

Wisła Płock sprawiła nie lada niespodziankę kibicom, przegrywając 1:3 z Wartą Poznań na własnym obiekcie. Genialne spotkanie rozegrał Łukasz Trałka, który zanotował dwie asysty i bramkę w 85. minucie meczu. Pozostałe gole dla gości zdobyli Kieliba oraz Ławniczak. Ten drugi strzelił - w zasadzie - dwie bramki, ponieważ zaliczył również trafienie samobójcze, pozbawiając Adriana Lisa, czystego konta  w tym meczu. Warta awansowała z 15. na 12. miejsce.

 

Kolejny nietypowy wynik podziwiali sympatycy Ekstraklasy - a szczególnie, Ci z Zabrza. Nietypowy, ponieważ ich Górnik zremisował bezbramkowo z Wisłą Kraków. Przypomnijmy, że gospodarze pierwszy raz w tym sezonie nie zdołali zdobyć kompletu punktów! Mało tego - krakowianie w tym meczu nie byli wcale gorszym zespołem.

 

Drugi i zarazem ostatni remis w tej kolejce podziwiano - tym razem - w Krakowie. Miejscowa Cracovia zremisowała z groźnym Rakowem Częstochowa 2:2.  Był to czwarty remis "Pasów" z rzędu. Szybko zaczęli goście.  W 11. minucie gola zdobył kapitan zespołu Tomas Petrasek, a kolejnego gola w 15. minucie zdobył - wcześniej asystujący - Tijanic, który popisał się pięknym strzałem. Wydawało się, że nic złego nie może się wydarzyć. Ciśnienie częstochowian podniósł natychmiast Piszczek, który gola zdobył już w 21. minucie. Wydawało się, że mimo nacisków ze strony gospodarzy, Raków zdoła wywieźć z Krakowa zdobycz trzech punktów. Te myśli wybił im jednak z głowy Fiolic, który zaskoczył bramkarza gości, strzałem z woleja w ostatniej akcji meczu.

 

Świetne widowisko i "grad bramek" podziwiali kibice gdańskiej Lechii, która zwyciężyła z Podbeskidziem B-B. aż 4:0. Źle dla swojego zespołu mecz rozpoczął obrońca gości, Komor. Następnie, o swojej strzeleckiej formie przypomniał Flavio Paixao, który zdobył dwie bramki. Portugalczyk ma na swoim koncie już 4 trafienia i jest wiceliderem tabeli strzelców. Dzieła dopełnił Łukasz Zwoliński, zdobywając gola w 94. minucie spotkania. Lechia awansowała z 8. na 4. miejsce, zaś Podbeskidzie spadło z 12. na 15. lokatę.

 

Po porażce z Rakowem i remisie z Cracovią, lubinianie wreszcie wrócili na właściwe tory. Zagłębie pokonało na wyjeździe Jagiellonię Białystok 1:0. Choć w kontroli meczu przeważali gospodarze, to już w 10. minucie jedynego gola meczu zdobył Simic po asyście Filipa Starzyńskiego. Zagłębie awansowało z 6. na 3. pozycję, a Jagiellonia spadła z 3. na 5.

 

Do wisienki na torcie można porównać starcie zamykające 5. kolejkę ekstraklasy w którym to Stal Mielec wygrała z Piastem Gliwice 3:2. Pierwszego gola meczu zdobył Domański z rzutu karnego. Po pierwszej połowie gospodarze wygrywali skromnie - 1:0. Wydawało się, że w drugiej połowie, po golach Żyry i Steczyka, gliwiczanie wrócą z dalekiej podróży i zdobędą pierwsze trzy punkty w sezonie - nic bardziej mylnego. W 55. minucie zdołał wyrównać Mateusz Mak, który zdobył gola przeciwko byłemu zespołowi, a potem dobił go, strzelając również w 80. minucie meczu i kończąc widowisko w Mielcu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.