Podsumowanie zgrupowania w Turcji - minuty, asysty, gole
fot.: Krystyna Pączkowska/slaskwroclaw.pl
Po obozie przygotowawczym w Turcji podopieczni trenera Vitezslava Lavicki mogą wracać do Wrocławia w mieszanych nastrojach. Trzy rozegrane sparingi zakończyły się tak, jak mogliśmy przewidywać. Mecz z FK Novi Pazar pokazał, że Śląsk radzi sobie w meczach z gorszym od siebie rywalem. Spotkanie z Olimpikiem Donieck ujawniło mocne, a także słabe strony na tle przeciwnika na podobnym poziomie. Ostatni sparing jednak dobitnie uświadomił wszystkim, jak długa droga czeka wrocławian, aby mogli rywalizować z przeciwnikiem na europejskim poziomie, jakim bez wątpienia jest Crvena zvezda. Podsumowanie tych trzech spotkań znajdziecie w opublikowanych ostatnio plusach i minusach, a dziś postaramy się spojrzeć na zimowe zgrupowanie pod kątem indywidualnym.
Podsumowanie podzielimy na cztery segmenty: bramkarzy, obrońców, pomocników i napastników, w których przedstawimy liczbę rozegranych przez zawodników minut, spróbujemy nakreślić problemy, a także wskazać piłkarzy wyróżniających się podczas zgrupowania w Antalyi
Bramkarze
- Michał Szromnik - 3 występy, 225 minut - 6 goli straconych
- Matus Putnocky - 1 występ, 45 minut - 1 gol stracony
- Dariusz Szczerbal - 0 występów, 0 minut - 0 goli straconych
Od swojego debiutu w ekstraklasie Michał Szromnik stał się bardzo pewnym punktem defensywy Śląska. Do występującego do tej pory Matusa Putnockiego nie można było mieć większych zastrzeżeń, lecz wybitna forma Polaka sprawiła, że wiele osób zaczęło się zastanawiać, który z bramkarzy powinien być pierwszym wyborem trenera Lavicki. Słowak w Turcji rozegrał jedynie 45 minut w pierwszym sparingu, a w kolejnych dwóch nie znalazł się nawet w kadrze meczowej, co może być konsekwencją problemów zdrowotnych, z jakimi Putnocky borykał się pod koniec rundy jesiennej. Niezależnie od powodu jego absencji, możemy śmiało założyć, że w pierwszych spotkaniach po wznowieniu rozgrywek to Szromnik zajmie miejsce między słupkami.
Obrońcy
- Dino Stiglec - 3 występy, 210 minut
- Israel Puerto - 3 występy, 180 minut
- Mark Tamas - 3 występy, 165 minut
- Guillermo Cotugno - 3 występy, 150 minut - 1 asysta
- Mariusz Pawelec - 2 występy, 125 minut
- Piotr Celeban - 2 występy, 90 minut
- Patryk Janasik - 1 występ, 60 minut
- Olivier Wypart - 1 występ, 30 minut
W formacji obronnej najważniejszą informacją jest przede wszystkim to, że Śląsk ma w końcu do dyspozycji nominalnego prawego obrońcę. Wielu z was pewnie przeciera teraz oczy ze zdumienia, lecz to nie koniec zaskakujących informacji, bowiem takich obrońców jest nawet dwóch. Jednak będąc zupełnie poważnym, to trzeba powiedzieć, że po całej rundzie posuchy i łatania dziur na prawej flance, można mieć nadzieję na koniec problemów związanych z obsadą tej pozycji. Guillermo Cotugno ma za sobą 3 solidne występy, w których zdołał zanotować nawet asystę. Jeśli Patryk Janasik dojdzie do optymalnej formy, to możemy być świadkami ciekawej rywalizacji o pierwszy skład w rundzie wiosennej. Martwić może za to fakt, że jedyną alternatywą dla Dino Stigleca w dalszym ciągu pozostaje jedynie Mariusz Pawelec. Jeśli chodzi o środkowych obrońców, to duet Puerto - Tamas wydaje się mieć niezachwianą pozycję i to właśnie oni będą prawdopodobnie pierwszym wyborem trenera Lavicki.
Pomocnicy
- Marcel Zylla - 3 występy, 200 minut
- Mateusz Praszelik - 3 występy, 160 minut
- Maciej Pałaszewski - 3 występy, 150 minut
- Bartłomiej Pawłowski - 3 występy, 145 minut - 2 gole
- Rafał Makowski - 3 występy, 125 minut
- Waldemar Sobota - 2 występy, 125 minut - 1 gol
- Szymon Lewkot - 3 występy, 120 minut - 1 asysta
- Lubambo Musonda - 2 występy, 120 minut - 1 asysta
- Marcin Szpakowski - 3 występy, 75 minut
- Robert Pich - 2 występy, 70 minut - 1 gol
- Mathieu Scalet - 1 występ, 65 minut - 1 gol
- Krzysztof Mączyński - 0 występów, 0 minut
Z zawodników drugiej linii na wyróżnienie zasłużył Bartłomiej Pawłowski, który podczas sparingów pokazał się z bardzo dobrej strony. Przez 145 minut zdołał 2 razy trafić do siatki rywali, ale co ważniejsze, nie widać było po nim braków w przygotowaniu fizycznym, co zarzucano mu na początku sezonu. Warto zaznaczyć również, że Rafał Makowski, zgodnie z zapowiedziami, testowany był na pozycjach numer 6 oraz 8, gdzie wyglądał całkiem solidnie. Jest to szczególnie istotne w kontekście absencji w kadrze meczowej na wszystkie 3 spotkania Krzysztofa Mączyńskiego. Rywalizacja o miejsce w składzie jest jednak zacięta, bowiem Maciej Pałaszewski podczas sparingów prezentował wysoki poziom, a oprócz niego do drzwi pierwszego zespołu zaczął pukać Szymon Lewkot. Przy tym drugim warto na chwilę się zatrzymać. Spośród czterech zawodników drugiego zespołu, którzy pojechali na obóz do Turcji, to właśnie on rozegrał najwięcej minut. Ocenienie jego występów jest jednak trudne. Z jednej strony zanotował fantastyczną asystę w spotkaniu z Olimpikiem, a z drugiej popełnił aż dwa błędy prowadzące do straty gola (raz prokurując rzut karny po zagraniu ręką, a drugi raz oddając rzut wolny po takim samym błędzie).
Napastnicy
- Fabian Piasecki - 3 występy, 140 minut
- Erik Exposito - 2 występy, 105 minut
- Piotr Samiec-Talar - 3 występy, 90 minut
Jeśli ocenienie Szymona Lewkota było trudne, to w przypadku napastników Śląska jest to jeszcze większe wyzwanie. Cała trójka dobrze wyglądała pod kątem przygotowania fizycznego, lecz to nie z tego są przecież oni rozliczani. Duża aktywność w ataku, nieustępliwość i pracowitość podczas gry w defensywie to bez wątpienia cechy, które prezentowali wyżej wymienieni zawodnicy. Aby zaliczyć ich występy do pozytywnych, zabrakło jednak najważniejszej rzeczy - udziału przy golach. W przeciągu trzech spotkań żaden z napastników nie był w stanie trafić do siatki rywala, co może być bardzo niepokojącym sygnałem przed wznowieniem rozgrywek. Mamy jednak nadzieję, że był to tylko wypadek przy pracy, a najbliższe spotkania to potwierdzą.