Pomeczowe wypowiedzi

Po meczu w Gliwicach poprosiliśmy o kilka słów obrońcę Ślaska Wrocław, Krzysztofa Wołczka, a także prezentujemy wypowiedzi trenerów z pomeczowej konferencji.

K. Wołczek : "Nie jestem do końca zadowolony z remisu. Jak sie jako pierwszy zdobywa gola na wyjeździe,to trzeba to utrzymać do końca. Choć Piast w drugiej połowie nas przycisnął, nie stworzył jednak wielu groźnych sytuacji bramkowych. Remis wydaje się więc być sprawiedliwy. Przy wyrównującym golu arbiter boczny, podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego, ale chyba przestraszył się odpowiedzialności i gdy konsultował się z nim arbiter główny to zmienił zdanie. Natomiast mimo protestów rywali, gdy piłka wpadła do naszej bramki w pierwszej połowie arbiter już wcześniej sygnalizował faul na Petrze Pokornym i było to ewidentne. Teraz czeka nas już w środę mecz z Wisłą Płock, ale nie mam obaw co do tego czy zdołamy zregenerować siły. Mamy dobrą odnowę i nie będzie żadnego problemu. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu i można powiedzieć ze nawet lubimy grać co 3 dni."



R. Tarasiewicz: "Uważam,że wynik remisowy na wyjeździe z przeciwnikiem, który przed tym meczem miał na koncie 17 pkt, jest dla Ślaska korzystnym rezultatem. Choć szkoda, bo mecz sie dobrze dla nas ułożył, strzeliliśmy szybko bramkę. Od tego momentu może nie kontrolowaliśmy całkowicie sytuacji na boisku, ale nie pozwalaliśmy Piastowi na stworzenie groźnych sytuacji bramkowych. Faktem jest, że nie powinniśmy stracić bramki w taki sposób. Wiadomo, że w piłce nożnej nieuniknione są straty bramek, tylko że my wiemy co powinniśmy robić i zawodnik na 14 metrze nie może stać niekryty. Z przebiegu meczu Piast miał optyczna przewagę, ale nie stworzył sobie wielu sytuacji bramkowych i gdybyśmy nie popełnili tego błędu, to
moglibyśmy dowieść zwycięstwo do końca. Nie wiem czy wynik jest sprawiedliwy, ale my też graliśmy takie mecze, w których mieliśmy przewagę, a kończyły sie podziałem punktów. Chciałem podziękować zawodnikom za zaangażowanie. Jest to nasz 9 mecz bez porażki.
Ślask nie przegrywa na wyjazdach i to świadczyć może nie o klasie, bo to za dużo powiedziane przy zespole 2 ligowym, ale o pewnym ułożeniu drużyny i to musi cieszyć. Natomiast nie napawa optymizmem fakt, że w kolejnym meczu nie jestem usatysfakcjonowany z gry zawodników wchodzących na zmianę. Nie ma co się jednak rozczulać, trzeba grać dalej."


Piotr Mandrysz (Piast Gliwice):"Zespół Śląska bardzo mi się podobał. Grał bez błędów z tyłu i potrafił utrzymywać się przy piłce. Mając na uwadze, że w piątej minucie było 0-1, remis chyba nie krzywdzi żadnej ze stron. Chciałbym jednak obejrzeć zapis sytuacji z pierwszej polowy, gdy sędzia nie uznał naszej bramki. Spotkanie było bardzo zacięte i toczone w szybkim tempie. Choć na pewno nie jestem w pełni usatysfakcjonowany, to trzeba umieć cieszyć sie z 1 punktu. Przy stanie 0-1 kapitalna interwencja Kasprzika pozwoliła nam na dalszą grę, bo przy 0-2 myślę, że
byłoby już po meczu. Dziękuje zawodnikom za zaangażowanie i że powalczyli do końca o zwycięstwo. Doskonale wiedzieliśmy jak groźne są dośrodkowania Rosińskiego z rzutów wolnych, bo takiej właśnie akcji Śląsk zdobył gola w ostatnim meczu. My gramy strefą i
zabrakło w tej sytuacji wybloku na wbiegających zawodników."


źródło: Drom

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.