Poranek na Oporowskiej
W czwartkowe przedpołudnie na stadionie przy ul. Oporowskiej pierwsi pojawili się zawodnicy rezerw. Piłkarze pod okiem trenera Wiesława Urycza trenowali od godziny 9:00, a godzinę później na murawę wybiegli zawodnicy pierwszej drużyny. W rezerwach zabrakło Pawła Kaczorowskiego, który narzeka na ból pleców i zabraknie go też w sobotnim meczu z Górnikiem/Zagłębiem (w Wałbrzychu, początek o godz. 11:00). W barwach drugiej drużyny wystąpią za to testowani Marcin Orłowski i Tomasz Jaworski, którym będzie przyglądać się trener Ryszard Tarasiewicz. Na ten mecz do rezerw oddelegowani zostali także Kamil Biliński i Wojciech Kaczmarek, zagra także Krzysztof Szewczyk, zabraknie natomiast kilku z piłkarzy, którzy grali w środę w Świdnicy, m.in. kontuzjowanego Edwina Freya.Pierwsza drużyna ćwiczyła niecałą godzinę. Po rozgrzewce zawodnicy zostali podzieleni na dwa zespoły, które najpierw na 1/3 boiska starły się po przechwyceniu piłki jak najdłużej się przy niej utrzymać, a następnie rozegrano krótki mecz. Normalnie ćwiczyli już Tomasz Rudolf i Dariusz Sztylka, a tylko wokół boiska biegali: Vladimir Cap, Petr Pokorny, Andrzej Ignasiak i Sebastian Dudek.
Po treningu piłkarzy w szatni odwiedził Rafał Naskręt. Piłkarz nie rozmawiał jednak o powrocie do gry w futbol (zawodnik ostatnio występujący w Jagielloni postanowił zakończyć karierę). - Sensacja, Naskręt na Oporowskiej - żartobliwie stwierdził „maser” widząc poruszenie wśród dziennikarzy. -Przyjechał zobaczyć się z chłopakami i pokazać zdjęcia ze ślubu - wyjaśnił Szandrocho. Słowa te potwierdził trener Tarasiewicz - Nie było rozmowy na temat jego gry w Śląsku, przyjechał tylko zobaczyć się z kolegami - stwierdził szkoleniowiec.
Przypominamy, że dziś na stadionie przy ul. Sztabowej o godzinie 19:00 meczem drużyn dziennikarzy i kibiców rozpocznie się impreza, której zwieńczeniem będzie przedsezonowa prezentacja drużyny Śląska. Podczas jej trwania przewidziano szereg konkursów z atrakcyjnymi nagrodami.
