Porażka młodych z Wisłą

Piłkarze Śląska ME przegrali z rówieśnikami z Krakowa 0:1 (0:0). Piątkowe spotkanie było bardzo ważne dla Wisły, która wciąż zachowywała szanse na obronienie tytułu mistrza Młodej Ekstraklasy. Piłkarze Śląska z całą pewnością nie zamierzali jednak pomagać gościom, a motywacją miała być możliwość zajęcia w tabeli wyższego miejsca niż pierwsza drużyna w Ekstraklasie. Jako ciekawostkę można podać fakt, że mecz prowadzony był przez żeńską trójkę sędziowską. Po raz pierwszy pod bramką Wisły zagotowało się w 5 minucie, gdy uderzenie Krzysztofa Kaczmarka zablokował Ilie Cebanu. Potem częściej do głosu dochodzili krakowianie, którzy groźną sytuację mieli w 10 minucie, gdy z dystansu silnie, lecz obok bramki uderzał Paweł Zalewski. Śląsk w odpowiedzi wyprowadził groźną akcję. Po błędzie jednego z obrońców Wisły w sytuacji sam na sam znalazł się Petr Pokorny, jednak jego słaby strzał okazał się niecelny. Chwilę później po doskonałym podaniu Dariusza Górala uderzał Damian Szydziak, jednak piłka trafiła prosto w bramkarza. Do kuriozalnej sytuacji doszło w 22 minucie, gdy Jacek Sajak chciał wybijać piłkę głową poza polem karnym, jednak zderzył się z Jackiem Bąkiem. Piłkę w tej sytuacji uderzył także leżący na ziemi Sebastian Janik, ale futbolówkę z linii bramkowej wybił Bartosz Kaśnikowski.
Na kolejną ciekawą sytuację musieliśmy czekać aż do 32 minuty, gdy z boku pola karnego Krzysztof Kaczmarek dograł do Szydziaka, którego strzał został zablokowany. W 44 minucie w idealnej sytuacji znalazł się Daniel Brud, który stanął oko w oko z Sajakiem. Bramkarz Śląska zachował jednak zimną krew i obronił strzał krakowskiego napastnika. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę uderzał jeszcze Daniel Krasnodębski, ale bez skutku.
Druga połowa rozpoczęła się atakiem gości. Po dośrodkowaniu Wojciecha Cygala z pierwszej piłki uderzał Maciej Batko, lecz przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później z indywidualną akcją wyszedł Krzysztof Kaczmarek, ale piłka po jego nieczystym strzale minęła bramkę. W 62 minucie pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Krzysztof Mączyński – wyciągnięty jak struna Sajak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po kilku minutach świetnie zapowiadająca się akcję Kaczmarka brutalnym faulem przerwał Rafał Darda, który słusznie został upomniany żółtą kartkę. Uderzenie Górala z rzutu wolnego bez problemu złapał rezerwowy bramkarz gości Dariusz Trela. W 73 minucie po podaniu Marcina Trojanowskiego w pole karne wpadł Damian Szydziak, lecz bramkarz Wisły po raz kolejny był na posterunku.
Optyczna przewaga Wisły została udokumentowana bramką w 80 minucie. Sajak popełnił fatalny błąd przy wybiciu i podał piłkę do Janika, który bez problemu umieścił ją w siatce. Utrata bramki podłamała zawodników Śląska, którzy coraz rzadziej pojawiali się na połowie przeciwników. Uskrzydleni piłkarze Wisły oddawali kolejne strzały, wciąż wierząc, że w Chorzowie padnie korzystne dla nich rozstrzygnięcie. Tamtejszy Ruch zremisował jednak z Legią 2:2 i ten wynik zapewnił mistrzostwo Młodej Ekstraklasy Niebieskim.
Śląsk Wrocław ME 0:1 (0:0) Wisła Kraków ME
Janik 80
Śląsk ME: Sajak – Bąk, Kaśnikowski, Pokorny, Suppan – Szydziak, Wiraszka (62’ Trojanowski), Milczarek, Frey (83’ Nowak) – K.Kaczmarek – Góral
Wisła ME: Cebanu (46’ Trela) – Krasnodębski, Varga, Darda, Cygal (74’ Papież), Zalewski (46’ Kozieł), Jeleń (60’ Chrzanowski), Mączyński, Janik, Batko (69’ Jałocha), Brud