Porażka na zakończenie przygotowań

W ostatnim meczu sparingowym przed wznowieniem rozgrywek ligowych Śląsk przegrał przy Oporowskiej z liderem czeskiej drugiej ligi, Hradcem Kralove 2:4. Do przerwy przewagę mieli wrocławianie, lecz nie zdołali jej udokumentować. Po zmianie stron trener Stanislav Levy wprowadził sporo młodzieży.


 

Gospodarze od pierwszych minut ruszyli do zdecydowanego natarcia. Już w pierwszej akcji na atomowe uderzenie z dystansu zdecydował się Dudu Paraiba. Golkiper Hradca z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczkę tylko dlatego, że leciała mniej więcej prosto w niego.

Ataki Śląska nie ustawały, jednak strzałom na bramkę wyraźnie brakowało precyzji. Tymczasem wypad Czechów dość nieoczekiwanie przyniósł im prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marka Kuliča i rykoszecie w polu bramkowym futbolówka trafiła w poprzeczkę, dobitkę Adriana Rolki zdołał z linii wybić Mark Hateley, lecz dobitka stopera gości przetoczyła się przez linię.

Napór wrocławian nie słabł, jednak na wyrównanie licznie zgromadzenie kibice musieli czekać prawie do końca pierwszej połowy. Wówczas dobrym podaniem popisał się Sebastian Mila, zaś wybiegający na wolne pole Sylwester Patejuk w sytuacji sam na sam wyłożył jeszcze piłkę do nadbiegającego Flavio Paixão, który skierował ją do pustej siatki.

W przerwie trener Stanislav Levy wymienił niemal całą drużynę pozostawiając na boisku jedynie 4 piłkarzy: kapitana Milę, Odeda Gawisza (po Rafale Grodzickim jego partnerem w parze stoperów został Adam Kokoszka), Dudu, który z boku pomocy został cofnięty na obronę oraz Flavio przesuniętego z linii środkowej do ataku.

Szansę dostała wrocławska młodzież: Paweł Zieliński, Kamil Dankowski, Patryk Misik i Paweł Uliczny, a w końcówce także Patryk Majcher. Pomimo bardzo ambitnej postawy tej grupy odbiło się to na jakości gry, co wykorzystali przyjezdni.

W 10 minucie tej części meczu hradczanie z łatwością przedarli się w polu karnym, Jaroslav Zeleny podał do Kuliča, który nie dał szans Wojciechowi Pawłowskiemu. Z kolei w ostatnich 10 minutach przyjezdni dobili rywala dwoma kolejnymi trafieniami. Trzeci i czwarty gol były podobne do drugiego. Najpierw akcję wykończył Mataj Ptaček, potem David Vaneček, po ktrego lekkim uderzeniu piłka odbiła się jeszcze od słupka.

Wreszcie w przedostatniej minucie po faulu w polu karnym Rolki na Sebino Plaku Albańczyk wymierzył sprawiedliwość skutecznie wykonując jedenastkę ustalając wynik pojedynku.


Śląsk - Hradec Králové 2:4 (0:1)
F.Paixão 43, Plaku 89-k. - Rolko 13, Kulič 55, Ptaček 80, Vaneček 83. Żółta kartka: Rolko. Widzów 999.

Śląsk: Kelemen (46. Pawłowski) - Socha (46. Zieliński), Grodzicki (46. Kokoszka), Gawisz, Ostrowski (46. Dankowski) - Hateley (46. Misik), Kaźmierczak (46. Uliczny) - F.Paixão, Mila (70. Majcher), Dudu - Patejuk (46. Plaku). Trener: Stanislav Levy.

Hradec Králové: Lindr – Schwarz (68. Janoušek), Holeš, Malinsky, Čermak, Kulič (75. Dvořak), Zeleny, Rolko, Vaneček, Halilović (80. Zec), Križko (46. Ptaček). Trener: Luboš Prokopec.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.